Sport.pl

Konflikt w zespole Ferrari? Włosi umyślnie spowalniają jednego z kierowców

Ferrari miało być jednym z głównych faworytów do wygrania klasyfikacji konstruktorów w sezonie Formuły 1 w 2019 roku. Na razie włoski zespół zdecydowanie przegrywa jednak z Mercedesem. A wszystko przez dość niezrozumiałe decyzje, m.in. o umyślnym spowalnianiu Charlsea Leclerca.

Piąte miejsce w Australii, trzecie w Bahrajnie i piąte w Chinach, to wyniki Charlesa Leclerca uzyskane w tym sezonie Formuły 1. Kierowca Ferrari na razie jest jednym z najszybszych kierowców w całej stawce, ale o zwycięstwo z bolidami Mercedesa nie może walczyć przez decyzje szefów F1. Włosi spowalniają Leclerca nakazując mu przepuszczanie drugiego kierowcy zespołu, Sebastiana Vettela. Tak było w każdym wyścigu w tym sezonie. W Chinach 32-latek z trudem utrzymał miejsce przed Leclerciem, który przez spowolnienie skończył wyścig nie tylko za kierowcami Mercedesa i kolegą z Ferrari, ale także za Maxem Verstappenem z Red Bulla. Kierowca urodzony w Monaco swoich szefów nie posłuchał tylko raz, w Bahrajnie, i dało mu to miejsce na podium. Mimo tego władze Ferrari swojej taktyki nie zamierzają zmieniać. 

Taka sytuacja powoduje, że Vettel otrzymuje coraz więcej niewygodnych pytań od dziennikarzy, na które reaguje bardzo nerwowo. - Moim zdaniem to nędzne dziennikarstwo. Nie jestem pewny, czy chcę odpowiadać na takie pytania - przyznawał ostatnio Niemiec, cytowany przez portal sport.onet.pl.

Sprawa na razie nie wydaje się bardzo poważna ze względu na początkową fazę sezonu. Mimo tego coraz więcej ekspertów mówi o możliwym konflikcie w zespole Ferrari, stając po stronie Leclerca. - Nie można narażać wiarygodności Leclerca i sprowadzać do roli pomagiera - przyznał Martin Brundle, ekspert Sky Sports.

Więcej o:
  • F1. Klasyfikacja MŚ kierowców

    lp. zawodnik punkty
    1 Lewis Hamilton 381
    2 Valtteri Bottas 314
    3 Charles Leclerc 249
    4 Max Verstappen 235
    5 Sebastian Vettel 230
    6 Alexander Albon 84
    7 Carlos Sainz 80
    8 Pierre Gasly 77
    9 Daniel Ricciardo 46
    10 Sergio Perez 44
    11 Lando Norris 41
    12 Nico Hulkenberg 37
    13 Daniił Kwiat 34
    14 Kimi Raikkonen 31
    15 Lance Stroll 21
    16 Kevin Magnussen 20
    17 Romain Grosjean 8
    18 Antonio Giovinazzi 4
    19 Robert Kubica 1
    20 George Russell 0

  • F1. Klasyfikacja MŚ teamów

    lp. team punkty
    1 Mercedes 695
    2 Ferrari 479
    3 Red Bull Racing Honda 366
    4 McLaren Renault 121
    5 Renault 83
    6 Racing Point BWT Mercedes 65
    7 Scuderia Toro Rosso Honda 64
    8 Alfa Romeo Racing Ferrari 35
    9 Haas Ferrari 28
    10 Williams Mercedes 1

Komentarze (9)
Konflikt w zespole Ferrari? Włosi umyślnie spowalniają jednego z kierowców
Zaloguj się
  • tomaszslezak

    Oceniono 1 raz 1

    TU LICZY SIĘ TYLKO KASA, TEN SPORT JEST TAK SZTUCZNY JAK ŻADEN INNY.
    ZAWSZE WALCZĄ TRZY NAJMOCNIEJSZE ZESPOŁY ,RESZTY MOGŁOBY NIE BYĆ.

  • known2own

    Oceniono 2 razy 0

    Dla mnie tylko wkurzająca jest nielojalność nastolatka wobec zespołu, który dał mu szansę jako drugiemu kierowcy (to showbiznes, wiec wiadomo, że opierają marketing na znanym Niemcu). Używając DRS, nie dziwne, że był szybszy od Vettela. Potem już jednak jakoś nie był w stanie nawet RedBulla dogonić, a czasy okrążeń bez szału i sporo błędów. Rozumiem, że Kubica narzeka na swój zespół (zapłacił i nie dostał nic za swoje pieniądze), ale ten młody mógłby troche poczekać jeszcze.

  • grazanica

    0

    Jeśli już to przez decyzje szefów Ferrari, a nie szefów F1.

  • brunschwick

    Oceniono 2 razy 2

    Sensacja. Ostatnią, niesabotowaną przez zespół, rywalizacją wewnętrzną, w czołówce F1, była walka Senny z Prostem.

  • nanorobot

    Oceniono 6 razy -4

    "Włosi spowalniają Leclerca nakazując mu przepuszczanie drugiego kierowcy zespołu, Sebastiana Vettela. Tak było w każdym wyścigu w tym sezonie."

    Przecież to jest bzdura. W Bahrajnie nikt Leclercowi nikogo przepuszczać nie kazał ...

  • this.man

    Oceniono 3 razy 3

    Podobna sytuacja miała miejsce gdy w Ferrari jeździli Michael Schumacher i Rubens Barrichello. Ten pierwszy podobno w kontrakcie miał zapisane, że jest pierwszym kierowcą w stajni, a Barichello mógł wygrywać tylko wtedy gdy Schumacher miał awarię albo kraksę.

  • eskulapp

    Oceniono 6 razy 6

    Widocznie rynek niemiecki jest ważniejszy dla Ferrari od francuskiego/monakijskiego. Ferrari zresztą od dawna jeździ na lidera i pomagiera, więc Leclerc wiedział na co się pisze. No chyba, że rzeczywiście wciąż myśli, że to jest tylko sport:)

  • kosmyg

    Oceniono 3 razy 3

    Hehe, i to ma być sport? Ja rozumiem wiele, ale w normalnym sporcie każdy walczy o zwycięstwo. Jeśli elementem strategii jest celowe spowalnianie jednego kierowcy, to nie powinna istnieć indywidualna klasyfikacja kierowców, a tylko teamów. Inaczej to jest fikcja, w dodatku brzydko pachnąca, jeśli uwzględnić zakłady bukmacherskie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX