Sport.pl

Wzrasta presja na właścicielach Formuły 1. Kolejne zespoły grożą odejściem

Liberty Media, właściciel Formuły 1, chce wprowadzić ograniczenia dotyczące budżetów zespołów, aby wyrównać szanse mniejszych ekip na walkę o zwycięstwa. Kolejne zespoły grożą odejściem z królowej sportów motorowych, jeśli ustalenia nie zadowolą wszystkich zainteresowanych stron.

Odkąd Liberty Media jest właścicielem Formuły 1, stało się jasne, że jednym z głównych zadań na najbliższe lata jest zmniejszenie różnic między małymi zespołami a ekipami fabrycznymi, czyli Mercedesem czy Ferrari. Jednym z pomysłów jest wprowadzenie limitów budżetowych, które znacznie ograniczyłyby możliwość wydawania setek milionów euro na pracę nad nowymi maszynami, co czynią obecnie czołowe teamy. Takich możliwości nie mają choćby w Racing Point, które pod starą nazwą Force India, było cenione za wyniki znacznie przekraczające ich możliwości finansowe.

Jak wygląda podział finansów w F1?

Wszyscy zdają sobie sprawę, że obecny podział finansów w Formule 1 jest niesprawiedliwy. Jest on oparty na trzech zasadach. Po pierwsze, wszystkie zespoły otrzymują równą kwotę z części budżetu F1 przeznaczonego na wypłaty. Po drugie, dodatkowe środki otrzymują z tytułu wyników w ostatnim sezonie. Po trzecie, wybrane zespoły otrzymują dodatkowe bonusy, choćby za wyniki historyczne. W taki sposób Ferrari w bieżącym sezonie dostanie, zgodnie z wyliczeniami Dietera Renckena z serwisu racefans.net, ponad 110 milionów dolarów. Nieco mniejsze bonusy otrzymują Mercedes oraz Red Bull. Stałą kwotę wynoszącą 10 milionów dolarów dostaje także Williams, a nieco więcej od nich McLaren. Podsumowując, ekipa z Maranello otrzyma w tym roku aż czterokrotnie większą wypłatę niż Toro Rosso, pozbawione bonusów historycznych.

Jaki pomysł ma Liberty Media?

Według nieoficjalnych informacji, które pojawiają się już w mediach, Liberty Media planuje zlikwidować praktycznie wszystkie bonusy. Jedynie Ferrari ma nadal je otrzymywać, jednak w znacznie ograniczonej wersji niż dotychczas. Mówi się o kwocie 40 milionów euro. Przy podobnej sumie całkowitej do podziału, znacznie większa część zostanie równo podzielona między zespoły, bo prawie 50 procent, w porównaniu do obecnych 35. Jednocześnie znacznie większe znaczenie będą miały wyniki osiągane na torze. Biorąc pod uwagę wprowadzenie docelowego limitu 135 milionów dolarów na sezon, który nie będzie obejmował pensji kierowców i kierownictwa, wydatków na silniki oraz kwestii marketingowych, ta zmiana podziału środków może znacznie zmniejszyć różnicę pomiędzy zespołami z czołówki a walczącymi w środku stawki.

Zespoły grożą odejściem

Zak Brown, dyrektor McLarena, zagroził odejściem jego ekipy z F1, jeśli ustalenia na sezon 2021 będą niekorzystne dla jego zespołu. W tym przypadku jednak ich interesy pokrywają się z planami zmian Liberty Media dotyczące ograniczenia budżetów zespołów. Nie są natomiast sami w groźbach. Już od dłuższego czasu właściciel Red Bulla, Dietrich Mateschitz zapowiada, że w przypadku wprowadzenia zmian wycofa swoje finansowanie zespołu, co potwierdzał Christian Horner, szef ekipy. Głównym powodem ma być ryzyko ulokowania zasobów ludzkich i finansowych przez Mercedesa i Ferrari we własnych fabrykach samochodów, niezwiązanych bezpośrednio z F1, obchodząc w ten sposób wprowadzane zakazy.

Nadchodzi czas zmian

Liberty Media planuje wprowadzić zmiany już w 2021 roku. Zgodnie z regulaminem FIA, projekt ich wprowadzenia musi być gotowy do końca czerwca, w związku z czym w najbliższym czasie zostanie on przedstawiony zespołom. Nie ulega wątpliwościom, ze największe zespoły będą protestować, aby maksymalnie zmniejszyć ryzyko utraty swojej przewagi. Ale wszyscy są świadomi, że zmiany są konieczne, aby Formuła 1 stała się znacznie atrakcyjniejszym produktem dla widzów na całym świecie. Z tego powodu najbliższe miesiące będą stały pod znakiem dyskusji na temat wprowadzanych zmian.

Więcej o:
  • F1. Klasyfikacja MŚ kierowców

    lp. zawodnik punkty
    1 Lewis Hamilton 338
    2 Valtteri Bottas 274
    3 Charles Leclerc 221
    4 Max Verstappen 212
    5 Sebastian Vettel 212
    6 Carlos Sainz 76
    7 Pierre Gasly 73
    8 Alexander Albon 64
    9 Daniel Ricciardo 42
    10 Nico Hulkenberg 35
    11 Sergio Perez 35
    12 Lando Norris 35
    13 Daniił Kwiat 33
    14 Kimi Raikkonen 31
    15 Kevin Magnussen 20
    16 Lance Stroll 19
    17 Romain Grosjean 8
    18 Antonio Giovinazzi 4
    19 Robert Kubica 1
    20 George Russell 0

  • F1. Klasyfikacja MŚ teamów

    lp. team punkty
    1 Mercedes 612
    2 Ferrari 433
    3 Red Bull Racing Honda 323
    4 McLaren Renault 111
    5 Renault 77
    6 Scuderia Toro Rosso Honda 59
    7 Racing Point BWT Mercedes 54
    8 Alfa Romeo Racing Ferrari 35
    9 Haas Ferrari 28
    10 Williams Mercedes 1

Komentarze (28)
Wzrasta presja na właścicielach Formuły 1. Kolejne zespoły grożą odejściem
Zaloguj się
  • mer-llink

    Oceniono 12 razy 12

    Ja uważam, że jak jest właścicielski kryzys w F1, to jest dobra okazaja, aby wykupić ten cyrk i go spolonizować.
    A co tam!
    Pan KAczyński Jarosław, Prezes i Brat, z panem Obajtkiem sypna nieswoją - bo naszą, podatników - kasą i kupia sobie całe F1.
    Mają, to znaczy my mamy, pieniędzy w bród.
    Zamiast 2 miliardy zainwestowac w
    Dwie Wieże, pan KAczynski JArosław, Prezes i Brat, kupi Wolakom wyścigi F1. Nie tyle Wolakom en bloc, co panu Kubicy, który w imieniu Wszystkich Wolaków będzie się za nich wszystkich ścigął we wszystkich bolidach.
    A ile posadek dokoła takiej F1 do obsadzenia swojakami?? Az że hej!!!
    Na przykłąd każdy zespół musi miec swojego kapelana (zatwierdzonego przez arpb. Głodzia i Rydzyka).
    Każdy zesppół musi miec swojego radce prawnego (koniecznie tego z Czestochowy).
    W każdym zespole nieodzowny jest doradca polityczny (wszędzie: pan Suski).
    Bez doradczyni d.s. wizerunku zaden zespół sobie nie poradzi, a więc otwarte miesjca dla p.p. Wojciechowskiej, MAzurek, Kempy, Pawłowicz.... itd.
    Bo przewałków na F1 da się zrobic więcej niż nawet na Lotnisku BAranów.
    Naprzód, Dobra Zmiano, pod przewodem pana KAczyńskiego JArosława, PRezesa i Brata!!!
    A co tam!!!

  • mcguirre

    Oceniono 5 razy 5

    A może tak pójść dalej ? Bolidy takie same dla wszystkich kierowców i dwa zestawy opon na wyścig ? Wtedy się okaże kto jest najlepszym kierowcą :)

  • marco35

    Oceniono 4 razy 4

    Najgorzej by było gdyby odszedł Williams. Zawody całkowicie straciłyby na atrakcyjności bo oni wnoszą prawdziwą jakość do F1...

  • fakej

    Oceniono 4 razy 4

    Pewnie F1 pozazdrościło UEFA, która niby to wprowadziła finansowe fair play i od tego czasu bogaci stali się jeszcze bogatsi i zaczęli pakować jeszcze większą kasę w transfery i Ligę Mistrzów.

  • matatjahu

    Oceniono 3 razy 3

    f1 to był kiedyś wyścig technologiczny, z którego wszyscy teraz korzystamy. wszelkie ograniczenia powodują, że za 20-30 lat motoryzacja silników spalinowych i samoczynnych zniknie na rzecz elektryków.zresztą brak badań i eksperymentów już jest odczuwalny w powszechnej motoryzacji. kiedyś f1 to był wyścig zbrojeń, obowiązkowy dla każdego koncernu samochodowego. kto tam był, był na topie. im więcej regulaminów tym coraz mniej interesujący jest to sport...kiedyś co wyścig, ktoś coś zrobił lekko nielegalnego i były sensacje, reszta szukała i kombinowała i znowu były smaczki. te tankowania strategiczne, zmiany kół...a teraz, nuda, spać się chce...

  • leoleo

    Oceniono 1 raz 1

    kubica mógł sobie założyć zespół za swoje 10 mln, wyzdajaliby jakiś wozek za grosze i też by chodziło

  • oyesu

    Oceniono 1 raz 1

    F1 to jest widowisko rozrywkowe nie sportowe

  • jiddu

    Oceniono 3 razy 1

    Według mnie byłby to kiepski pomysł, gdyż F1 to przede wszystkim technologiczny wyścig, wyścig, na którym potem korzystają przeciętni użytkownicy dróg, bo to, co się tworzy w F1 jest potem adoptowane w normalnych pojazdach, czyli lepsze ogumienie, systemy hamulcowe, użyte materiały itd. Całą ideę F1 szlag by trafił gdyby mieli ograniczać budżety, może po prostu niech sobie przejdą do F2 lub 3 mając słabszy sprzęt. Nie wyobrażam sobie, że na przykład takie Ferrari będzie mogło zrobić coś lepiej, ale nie zrobią, bo będzie to za drogie. Lepiej, aby wyścig technologiczny trwał, nawet gdyby miały jeździć tylko 4 stajnie to ludzie będą to oglądać bo kto by nie chciał z fanów motoryzacji zobaczyć najlepszych maszyn świata? Myślę, że nawet chodziliby na dwie ekipy.

  • pocalujta_wujta

    0

    Po pierwsze bonusy za miejsca powinny byc jako forma motywacyjna. Pod rugie powinny byc jawne i ofereowane kazdemu zespolowi w zaleznosci od zajetego miejsca. Bonusy za historie to bezsens majacy na celu trzymac zespoly w oparciu o lata przetrwania w F1. Szczerze mowiac byloby bardziej interesujace jesliby pojawili sie nowi, lepsi i wykopali dziadkow, ktorzy przetrwali tylko dzieki historycznej promocji i dodatkowym wplywom. A wszystkie bonusy powinny byc rozliczone na papierze przez wlascicieli F1 - zwykla ksiegowosc. Nie ma wydawania poza F1 z pieniedzy otrzymanych w F1 (bonusy). Takze budzet powinien byc ograniczony a bonus nie powinien przekraczac pewnego limitu procentowego sredniego nakladu wszystkich zespolow (nie tych co najwiecej loza).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX