Sport.pl

F1. GP Niemiec. Vettel z fatalnym błędem w deszczu, Hamilton z piekła do nieba i po zwycięstwo

Sensacyjny wyścig na torze Hockenheim! Jadący po zwycięstwo Sebastian Vettel (Ferrari) wypadł z toru i zakończył jazdę w żwirze. Grand Prix Niemiec wygrał ruszający z 14. pozycji Lewis Hamilton (Mercedes), który znów jest liderem klasyfikacji kierowców.

- Przepraszam chłopaki - wycedził przez radio Sebastian Vettel, gdy jego auto tkwiło w żwirowej pułapce, w wolnej sekcji toru i z przednim skrzydłem rozbitym o bandę reklamową. Kierowca Ferrari w Grand Prix Niemiec miał los swoich rękach i wielką szansę na to, by powiększyć przewagę w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata. Do wyścigu ruszał z pierwszej pozycji, trzymał ją bardzo długo, a gdy się rozpadało w północnej części toru, miał nawet 10 sekund przewagi. Ale wtedy na 52 okrążeniu popełnił fatalny błąd.

W wolnej ale mokrej części toru przed zakrętem numer 13 stracił panowanie nad samochodem. Auto zamiast skręcić w lewo, wyleciało z zakrętu, wpadło w żwirową pułapkę i przyładowało przodem w bandę reklamową. I nici nie tylko ze zwycięstwa, ale i z powiększenia przewagi w klasyfikacji generalnej. Vettel wściekle uderzył w kierownicę, potem zdenerwowany kopał żwir na drodze do padoku.

Hamilton z 14. miejsca po zwycięstwo

Pech Vettela idealnie wykorzystał Lewis Hamilton. Kierowca Mercedesa miał za sobą fatalne kwalifikacje. Przez awarię układu hydraulicznego ruszał dopiero z 14. pozycji. I od początku wyścigu musiał gonić czołówkę. Szybko wskoczył do pierwszej dziesiątki, a potem okrążenie po okrążeniu zbliżał się do prowadzącej czwórki. Gdy z toru wypadł Vettel, a na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa, Hamilton wskoczył na pierwsze miejsce, nie zjeżdżając na zmianę opon, jak uczynili Valtteri Bottas i Kimi Raikkonen.

Po restarcie Hamilton walczył o pozycję z Bottasem, ale potem zespół przez radio poinstruował Fina, by Hamiltona nie wyprzedzał. I dojechał na drugiej pozycji. Trzeci był Kimi Raikkonen, a czwarte miejsce zajął Max Verstappen (Red Bull).

Hamilton dzięki wygranej, swojej 66. w karierze, znów jest liderem klasyfikacji kierowców. Nad Sebastianem Vettelem ma 17 punktów przewagi. Trzeci jest Kimi Raikkonen, ale on do Hamiltona traci aż 57 punktów. W klasyfikacji konstruktorów Mercedes wyprzedza Ferrari o osiem punktów.

Deszcz zmienił wszystko

Deszcz, który na 20 okrążeń przed metą zaczął padać w północnej części toru, wpłynął nie tylko na sytuacje w czubie wyścigu, ale też na punktowanych miejscach. Nico Hulkenberg dowiózł piąte miejsce, ale za jego plecami po restarcie za samochodem bezpieczeństwa był chaos. Najlepiej w nim poradził sobie Romain Grosjean, który tuż przed metą wskoczy na szóste miejsce. Za nim dojechali dwaj kierowcy Force India - Sergio Perez i Esteban Ocon. Dziewiąte miejsce zajął Marcus Ericsson (Sauber), a dziesiąty był Brendon Hartley (Toro Rosso), który awansował po karze dla Carlosa Sainza (Renault) za wyprzedzanie po wyjeździe samochodu bezpieczeństwa.

Gdy w niektórych fragmentach toru zaczął padać deszcz, część kierowców zdecydowała się na zmianę opon na pośrednie. I to był fatalny błąd. Tor nie był na tyle wilgotny, by dawało to jakąkolwiek przewagę. Wręcz ci kierowcy tracili wiele sekund. Szansę na punkty w ten sposób stracili Charles Leclerc (Sauber) i Fernando Alonso (McLaren).

Deszcz i wyjazd samochodu bezpieczeństwa sprawił, że do mety nie dojechały oba Williamsy. Siergiej Sirotkin zatrzymał się na torze z przegrzanym silnikiem, a Lance Stroll został ściągnięty do garażu, żeby awarii uniknąć. Wcześniej, awaria jednostki napędowej zatrzymała Daniela Ricciardo (Red Bull).

W kolejny weekend kierowcy będą się ścigać w Grand Prix Węgier na torze Hungaroring pod Budapesztem.

Więcej o:
  • F1. Klasyfikacja MŚ kierowców

    lp. zawodnik punkty
    1 Lewis Hamilton 338
    2 Valtteri Bottas 274
    3 Charles Leclerc 221
    4 Max Verstappen 212
    5 Sebastian Vettel 212
    6 Carlos Sainz 76
    7 Pierre Gasly 73
    8 Alexander Albon 64
    9 Daniel Ricciardo 42
    10 Nico Hulkenberg 35
    11 Sergio Perez 35
    12 Lando Norris 35
    13 Daniił Kwiat 33
    14 Kimi Raikkonen 31
    15 Kevin Magnussen 20
    16 Lance Stroll 19
    17 Romain Grosjean 8
    18 Antonio Giovinazzi 4
    19 Robert Kubica 1
    20 George Russell 0

  • F1. Klasyfikacja MŚ teamów

    lp. team punkty
    1 Mercedes 612
    2 Ferrari 433
    3 Red Bull Racing Honda 323
    4 McLaren Renault 111
    5 Renault 77
    6 Scuderia Toro Rosso Honda 59
    7 Racing Point BWT Mercedes 54
    8 Alfa Romeo Racing Ferrari 35
    9 Haas Ferrari 28
    10 Williams Mercedes 1

Komentarze (8)
F1. GP Niemiec. Vettel z fatalnym błędem w deszczu, Hamilton z piekła do nieba i po zwycięstwo
Zaloguj się
  • jarsza

    Oceniono 5 razy 5

    Płacący amatorzy znowu na swoich miejscach.

  • antymemo

    Oceniono 2 razy 2

    "Pech Vettela ..." - jaki pech, to ewidentny błąd Vettela !

  • 0

    Tu się pojawia klasa. Jeździć tylko po suchym potrafi każdy , do mokrego mozna się przyzwyczaić. Jazda w zmiennych warunkach , to inna klasa. Poza tym zachowanie Vettela po wypadnieciu mówi samo za siebie.Lewis tez nie jest lepszy , co pokazał w GB. Tutaj też dostał pomoc z boksu, który przystopowal Botasa.Podobna sytuacja miała miejsce z Kimim i Sebastianem. Lubie ten sport , ale dzisiejszy wyścig to żenada i kompletny brak profesjonalizmu.
    Liberty Media powinni nakładać wysokie kary na zespoły , za zepsucie widowiska kibicom.

  • boliver

    0

    Seb to maly pajac,,

    Odebrac licencje f1 prawo jazdy,,

    Najwyzej go kart z maluchami,,

    Lewis to klasa,,

  • rodak_z_perth

    Oceniono 7 razy -3

    "Po restarcie Hamilton walczył o pozycję z Bottasem, ale potem zespół przez radio poinstruował Fina, by Hamiltona nie wyprzedzał."

    No i w tym momencie kolejny sport się skończył.

  • d33mariusz

    Oceniono 13 razy -11

    Na którym miejscu był szofer tysiąclecia Kubica?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX