Sport.pl

Ku***, nie krzycz na mnie, czyli najlepsze radiowe rozmowy w F1

W trakcie wyścigu Formuły 1 kierowcy mają ułamki sekund na podjęcie decyzji, ale komunikować się z teamem muszą. Czasem dochodzi do śmiesznych sytuacji, czasem do ostrych kłótni. Oto nasz raking najlepszych radiowych rozmów w sezonie 2013.

Nie tylko keep pushing

Realizatorzy transmisji wybiórczo odtwarzają nam rozmowy poszczególnych kierowców z zespołami - najczęściej dotyczą one zwykłych formułowych problemów - zmieniającej się pogody, degradacji opon czy taktyki. Ale jeśli myślicie, że odpowiedzi kierowców ograniczają się do ''OK, przyjąłem'', jesteście w błędzie. Najostrzejsze wymiany zdań po prostu często nie przechodzą przez cenzurę.

Mu szukaliśmy rozmów unikalnych (bardziej niż standardowe ''keep pushing''), śmiesznych, złośliwych, dramtycznych i tych, które miały wpływ na przebieg wyścigu. Zapisy skryptów, a raczej ich tłumaczenia pochodzą ze strony F1fanatic.co.uk

Oto nasz subiektywny ranking najciekawszych rozmów radiowych w sezonie 2013.

Lewis Hamilton, Mercedes Lewis Hamilton, Mercedes Fot. CHRIS HELGREN REUTERS

10. Hamiltonowi gorąco w siedzenie

Podczas GP Wielkiej Brytanii Hamilton miał wiele przygód. Przez krótki moment jechał na pierwszym miejscu, ale wybuchła mu opona, przez co stracił miejsce w czołówce. Później przez cały wyścig musiał przedzierać się do przodu z końca stawki. Jakby tego mało, komfort jazdy nie był najlepszy...

''Moje siedzenie jest bardzo bardzo gorące, w przyszłości musicie sprawić, żeby było tu zimniej!'' - krzyczał do inżynierów. Mimo problemów, po fantastycznym pościgu skończył wyścig na czwartym miejscu. Co ciekawe, sytuacja powtórzyła się kilka miesięcy później w Abu Zabi. ''Znowu dmucha we mnie gorące powietrze'' - wściekał się Brytyjczyk.

Felipe Massa - GP Brazylii Felipe Massa - GP Brazylii Fot. Felipe Dana AP

9. ''Dla nas zawsze będziesz mistrzem świata''

"Kochamy cię i zawsze będziesz w naszych sercach. Nie zapomnij, że dla nas zawsze będziesz mistrzem świata. Obrigado (''dziękuję'' w języku portugalskim)" - takie słowa usłyszał Felipe Massa po przekroczeniu linii mety w Brazylii. Był to jego ostatni wyścig w barwach Ferrari.

"Grazie mille (dziękuję bardzo), nie mówcie mi takich rzeczy, bo zaraz zapłaczę calą kierownicę!'' - odparł Brazylijczyk, który na domowym torze w Interlagos zajął siódme miejsce i po ośmiu latach pożegnał się z zespołem z Maranelo.

Daniel Ricciardo Daniel Ricciardo Fot. Mark Baker AP

8. Ricciardo: Nie trudno zgadnąć...

Romain Grosjean imponująco zakończył rok - w ostatnich sześciu wyścigach cztery razy stawał na podium. Niektórzy zapamiętają go jednak także z kilku wypadków i niezrozumiałych manewrów w pierwszej części sezonu. Niebezpieczna jazda Francuza często była krytykowana przez ekspertów, a także kolegów z toru.

Podczas GP Monaco Grosjean miał kontakt z barierkami podczas obu sesji treningowych i kwalifikacji. W trakcie wyścigu wjechał w tył bolidu Daniela Ricciardo z Toro Rosso. Obaj panowie wylądowali na poboczu i musieli zakończyć ściganie. Zanim Australijczyk wysiadł z bolidu uciął
sobie krótka pogawędkę ze swoim inżynierem wyjściowym.

Ricciardo: Wjechal we mnie.

Marco Matassa: Daniel, nic ci nie jest?

Ricciardo: Wszystko ok.

Matassa: Co sie stało?

Ricciardo: Łatwo mozesz zgadnąć kto we mnie wjechał. Chyba przeszacował.

Grosjean w następnym wyścigu został cofnięty o 10 miejsc na starcie.

Kimi Raikkonen, Sebastian Vettel i Romain Grosjean na podium GP Korei Kimi Raikkonen, Sebastian Vettel i Romain Grosjean na podium GP Korei Fot. AP

7. Romain, uśmiechnij się!

W Korei przez długi czas Vettel jechał przed Grosjeanem. Mniej więcej w połowie wyścigu na torze miał pojawić się samochód bezpieczeństwa - Francuz nie spodziewał się ataku z tyłu, co wykorzystał Raikkonen, wskakując na drugie miejsce. Tak też skończył się wyścig.

Ostatecznie trzeci Grosjean był zły na team i sytuację z Raikkonenem. Po przekroczeniu linii mety usłyszał w słuchawce: ''Porozmawiamy o tym co się stało po wyścigu, ale teraz masz mieć na podium pie******y uśmiech na twarzy. Wielki pie******y uśmiech''.

Jak widać na załączonym obrazku, Francuz posłuchał swojego inżyniera.

Lewis Hamilton Lewis Hamilton Fot. Luca Bruno AP

6. Hamilton: Gorzej być nie może

W Hiszpanii Hamilton zakwalifikował się do wyścigu z drugiego miejsca. Po pierwszym okrążeniu był czwarty, jego bolid jednak nie spisywał się najlepiej. W pewnym momencie Brytyjczyk nie wytrzymał i wypapalił przez radio: ''Właśnie zostałem wyprzedzony przez Williamsa. Wolniej nie da się już jechać''. Wyścig skończył bez punktów, na 12. miejscu.

5. "Shake 'n' bake!"

Vettel wie nie tylko jak wygrywać, umie także przekonać do siebie publiczność. Podczas GP USA w Austin po przekroczeniu linii mety oddal  hołd... Ricky'emu Bobby'emu - bohaterowi hollywoodzkiego filmu ''Demon  prędkości''.

''Nie mam słów, po prostu nie mam słów. Musimy pamiętać te dni, nie ma  żadnej gwarancji, ze będą trwały wiecznie. Kocham was panowie,  niesamowity team-spirit, niesamowity! Jestem z was dumny, kocham was. Shake 'n' bake!'' - krzyczał do swojego zespołu przez radio. Słynne ''Shake 'n' bake'' padło z jego ust juz w trakcie kwalifikacji.  Później okazało sie, ze to po prostu wewnątrzzespołowy żart, który krążył  po garażu Red Bulla przez cały weekend w Austin.

Adrian Sutil Adrian Sutil Fot. TIM CHONG REUTERS

4. Sutil i ''kupa gó**a''

To nie był dobry sezon w wykonaniu Adriana Sutila. Dobre w jego  wykonaniu nie było także GP Korei. 14. miejsce w kwalifikacjach, potem zderzenie z Markiem Webberem w wyścigu, przez które Niemiec musiał skończyć ściganie już po piątym okrążeniu...

Na początku wyścigu będący w połowie drugiej dziesiątki Sutil usłyszał  przez radio: ''Musisz teraz bardziej naciskać. Musisz dogonić bolidy  przed tobą''. Zdenerwowany wypalił: ''Ten samochód jest kur****** wolny. Nie da się szybciej. To kupa  gó*wna''.

Sebastian Vettel (po prawej) Sebastian Vettel (po prawej) Fot. Luca Bruno AP

3. Vettel parodiuje Raikkonena

Nie od dziś wiadomo, ze Sebastian Vettel jest fanem Kimiego Raikkonena, a raczej jego osobliwego charakteru. Niemiec kilka razy nawiązywał do specyficznego sposobu bycia Fina. Pozwolił sobie na to także po wygranym wyścigu w Abu Zabi.

Dwa tygodnie wcześniej, w Indiach, świętował swój czwarty z rzędu tytuł mistrzowski. Na prostej startował wykonał kilka "baczków", za co został ukarany grzywną w wysokości 125 tysięcy dolarów. W Abu Zabi znowu wygrał i znowu zaczął wywijać baczki. Red Bullowi nie spieszyło sie jednak do płacania kolejnej kary...

Rocky (właściciel Red Bulla): Pamiętaj o 125 tysiącach...

Horner (szef Red Bulla): Przy okazji, tym razem to ty płacisz.

Rocky: Musisz przyprowadzić samochód do garażu. Przyjedz do pit-lane, proszę!

Rocky: Przepraszam, ze przeszkadzam w świętowaniu, ale musisz to zrobić.

Vettel: Cytuję: Tak, tak, tak, wiem co mam robić ('Yeah, yeah, yeah, I know what I'm doing.')

To nawiazanie do słynnej juz rozmowy Kimiego Raikkonena ze swoim  inżynierem, która miała miejsce rok temu w... Abu Zabi. Niemiec kolejny  raz udowodnił, ze jest świetnie przygotowany do wyścigu, nie tylko pod względem sportowym.

Vettel kolejnej kary nie dostał, bączki wywijał przy wjeździe do pit-lane, a nie na prostej startowej. Później powtarzał to po każdym wygranym wyścigu.

GP Malezji, 2013. Jadący na pierwszym miejscu Webber jest atakowany przez Vettela, mimo że obaj dostali przez radio komunikat: tak macie dojechać do mety. Wyścig wygrał Niemiec, a Webber kilka miesięcy później ogłasza: To mój ostatni sezon w Red Bullu. GP Malezji, 2013. Jadący na pierwszym miejscu Webber jest atakowany przez Vettela, mimo że obaj dostali przez radio komunikat: tak macie dojechać do mety. Wyścig wygrał Niemiec, a Webber kilka miesięcy później ogłasza: To mój ostatni sezon w Red Bullu. Fot. TIM CHONG REUTERS

2. Multi-21

Podczas drugiego wyścigu sezonu w Malezji Vettel  jedzie na drugim miejscu za Webberem - obaj przez radio słyszą komendę ''Multi-21'', w redbullowym słowniku oznaczającą ''oszczędzajcie silniki  i dojedźcie do mety bez zmian''. Vettel ją ignoruje i zaczyna atakować nieprzygotowanego Australijczyka.

''To co robisz jest głupie Seb, przestań'' - mówi mu przez radio szef Red Bulla Christian Horner. Vettel dalej atakuje i po kilkunastu sekundach jest już liderem wyścigu. Na mecie też jest pierwszy.

''Dobra robota Seb, ale źle to wygląda. Musisz nam to wytłumaczyć'' - słyszy 
w radiu od Hornera. Ostatecznie sprawa zostaje zamieciona pod dywan.

Kilka miesięcy poźniej Webber ogłasza koniec kariery w F1, dając do zrozumienia, że nie może jeździć w jednym zespole z Vettelem.

Kimi Raikkonen i Romain Grosjean Kimi Raikkonen i Romain Grosjean Fot. Marcelo del Pozo REUTERS

1. Ku***, nie krzycz na mnie!

Vettel kilka razy gościł w naszym zestawieniu, ale król onboardów jest tylko jeden. Przez większą cześć sezonu Raikkonen dawał szansę na zabłyśnięcie "mniej znanym" kolegom. Miejsce w szeregu pokazał im dopiero podczas GP Indii

Sytuacja na torze wygląda tak: Grosjean jedzie za Raikkonenem, który ma  problem ze zużytymi oponami i spowalnia swojego kolegę z zespołu, który mógłby już nawiązać kontakt z czołówką. Francuz domaga się, by Raikkonen go przepuścił.

Grosjean: No dalej, panowie!

Ayao Komatsu (Inżynier Grosjeana): OK, już mówimy Kimiemu.

Alan Permane (Inżynier pokładowy Lotusa): Kimi, zjedź z tej pier***ej trasy!

Raikkonen: Ku***, nie krzycz na mnie! Zjadę, kiedy będę miał szansę, nie teraz, w szybkich zakrętach.

Na następnym okrążeniu Fin został wyprzedzony i w efekcie skończył  wyścig na siódmym miejscu. Grosjean spisał się świetnie - na mecie zameldował się trzeci. Atmosfera pozostawiała jednak sporo do życzenia. - Jesteśmy rozczarowani. Obaj zostaną wezwani  do biura na rozmowę - mówił po wyścigu Alan Permane. Trzy tygodnie później Raikkonen ogłosił, że nie dokończy sezonu w barwach Lotusa.

http://www.youtube.com/watch?v=62mNV2o1ssQ

Więcej o:
Komentarze (20)
Ku***, nie krzycz na mnie, czyli najlepsze radiowe rozmowy w F1
Zaloguj się
  • krzysiek_aleks

    Oceniono 53 razy 39

    Rocky (właściciel Red Bulla):

    Zaraz mnie jasny szlag trafi. Rocky to:
    1. Pseudonim
    2. Inżynier wyścigowy Vettela

    BARANY

  • krzysiek_aleks

    Oceniono 34 razy 26

    Alan Permane (Inżynier pokładowy Lotusa)

    AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!
    INŻYNIER KIMIEGO!!!

  • krzysiek_aleks

    Oceniono 32 razy 26

    obaj przez radio słyszą komendę ''Multi-21'', w redbullowym słowniku oznaczającą ''oszczędzajcie silniki i dojedźcie do mety bez zmian''

    Ghrrrrrrrrrrrrrrrr
    Multi21: Numer 2 ma być przed numerem 1 I TYLE WY...

  • 3xm

    Oceniono 31 razy 23

    E tam podniacanie się bo kierowca powiedział fuck. Polscy kierowcy codziennie mówią k..., ch...., p.... i wiele innych.

  • misiu9091909

    Oceniono 7 razy 7

    Skoro są to najlepsze według was rozmowy i zawierają one wulgaryzmy, to czemu je wygwiazdkowaliście? I czemu cenzurujecie wulgaryzmy w pozostałych artykułach, w cytatach, skoro są one według was najlepsze?

  • naprawdetrzezwy

    Oceniono 17 razy 5

    A dlaczego ten stary kiepski artykuł ponownie trafił na główną?
    Dyżurny nie potrafi wypełnić strony?
    ;>

  • peppers01

    Oceniono 4 razy 2

    No ta słynna ustawka zespołowa zaczynająca się od komunikatu: `Masa, Alonso is faster than you; Do you copy?`

  • mic234

    Oceniono 1 raz -1

    Ale śmieszne. Boki zrywać. Tarzam się ze śmiechu.

  • peppers01

    Oceniono 3 razy -1

    Ja zapamiętałem komunikat od zespołu mercedesa do swojego kierowcy (to był sezon 2011, tylko nie pamiętam który wyścig): `Press the overtake button`

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX