F1. Badanie w czwartek, a w piątek operacja Kubicy

...

sokolimokiem.tv, tok 2012-01-11, ostatnia aktualizacja 2012-01-12 11:36:16.0

Według przyjaciela Roberta Kubicy i eksperta F1 Mikołaja Sokoła Robert Kubica w czwartek przejdzie badanie, a w piątek ma przejść zabieg. Polski kierowca w środę złamał kostkę - jak podaje włoska agencja ANSA.

Robert Kubica poślizgnął się na drodze nieopodal swojego domu w Pietrasanta we Włoszech. Badania wykazały, że złamał kostkę w prawej nodze. Wcześniej media donosiły o złamaniu kości piszczelowej dokładnie w tym samym miejscu, w którym uszkodził ją 11 miesięcy temu podczas wypadku w Ronde di Andora. Przyjaciel Kubicy dziennikarz Mikołaj Sokół na swoim blogu sokolimokiem.tv pisze, że Kubica jednak złamał piszczel.

Oprócz tego poinformował, że "Na czwartek planowane jest drobiazgowe badanie i lekarze zapowiadają, że w piątek ma się odbyć zabieg mający na celu spojenie pęknięcia metalową płytką i śrubami. Kontuzja nie powinna mieć znaczącego wpływu na przebieg i tempo wciąż trwającej rehabilitacji".

Wypadek i walka o powrót do sportu

6.2.2011 r. jadący Skodą Fabią S2000 w rajdzie Ronde di Andora kierowca Formuły 1 Robert Kubica, miał poważny wypadek.



Polak został przewieziony do szpitala, gdzie był operowany. Kubica doznał licznych złamań nogi i ręki.

Kierowcy groziła utrata sprawności prawej dłoni, ale udało się ją uratować. Poza tym doznał kilku złamań nogi.

Operował do Mario Igor Rossello, jeden z największych specjalistów od chirurgii ręki w Europie W marcu informowano, że rehabilitacja Kubicy przebiega doskonale. Nikt nie był jednak w stanie stwierdzić, jak długo potrwa. Mimo że leczenie się przeciągało, doniesienia przez cały rok były optymistyczne. Polak nie poddawał się i z całych sił walczył o jak najszybsze i pełne wyzdrowienie.

W grudniu ubiegłego roku Kubica rozstał się ze swoim lekarzem, Riccardem Ceccarellim, który opiekował się nim od ośmiu lat. Włoskie media informowały, że lekarz dostał propozycję objęcia opieki nad kierowcami BMW i uznał, że łączenie dwóch stanowisk byłoby złym pomysłem.

Zagraniczne media o pechu Kubicy »