http://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl/i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-google.gif

Sport.pl > F1 >  Kierowcy >  Robert Kubica

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj

Robert Kubica nie pojedzie w USA

Łukasz Cegliński
2007-06-15, ostatnia aktualizacja 2007-06-15 10:43

Nerwowe oczekiwanie Roberta Kubicy na wyniki testów
Nerwowe oczekiwanie Roberta Kubicy na wyniki testów
Fot. Michael Conroy AP

- Czuję się w 100 proc. zdrowy - mówił w czwartek rano polski kierowca BMW Sauber. Lekarze jednak nie dopuścili go do startu w Indianapolis. Obawiali się, że ewentualny kolejny wypadek może mieć znacznie poważniejsze skutki.

Robert Kubica opuszcza centrum medyczne po testach. Przed nim szef BMW Sauber Mario Theissen
Fot. Michael Conroy AP
Robert Kubica opuszcza centrum medyczne po testach. Przed nim szef BMW Sauber...
Radość Sebastiana Vettela po ogłoszeniu, że pojedzie w GP USA
Fot. Darron Cummings AP
Radość Sebastiana Vettela po ogłoszeniu, że pojedzie w GP USA
Mario Theissen, lekarz FIA Gary Hartstein i Robert Kubica przed GP USA
Fot. Michael Conroy AP
Mario Theissen, lekarz FIA Gary Hartstein i Robert Kubica przed GP USA
Kubica chwilę po wyjściu z badań komisji lekarskiej FIA, która nie dopuściła go do Grand Prix USA
Fot. Michael Conroy AP
Kubica chwilę po wyjściu z badań komisji lekarskiej FIA, która nie dopuściła go...
Robert Kubica ze spuszczoną głową. Obok niego delegat medyczny FIA Gary Hartstein. Szef BMW Sauber Mario Theissen próbuje coś mu wytłumaczyć
Fot. Michael Conroy AP
Robert Kubica ze spuszczoną głową. Obok niego delegat medyczny FIA Gary...
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Kubica bardzo liczył na start w Indianapolis. Już w ubiegłą niedzielę, kilka godzin po wypadku, niecierpliwie wypytywał lekarzy: - Czy będę mógł pojechać w USA? W szpitalu w Montrealu 22-letni Polak spędził niecałą dobę - szczegółowe badania wykazały, że ma tylko skręconą kostkę, więc szybko został wypisany. Kubica wsiadł za kierownicę podstawionego bmw, a kilkadziesiąt godzin później wylądował w USA. - Chcę ścigać się w Indianapolis, bo to będzie najlepszy sposób, żeby wrócić do normalnego życia - mówił we wtorek rano.

Procedury Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) są jednak restrykcyjne. Tak jak każdy bolid przechodzi skomplikowane crash-testy, podczas których musi wytrzymać ogromne obciążenia, tak kierowca, który uczestniczył w poważnym wypadku, musi zostać gruntownie przebadany. Kubica przeszedł w czwartek po południu specjalny test sprawnościowy, badanie psychomotoryczne i wywiad medyczny pod okiem specjalistów FIA.

Kilka minut przed godz. 16 czasu miejscowego, główny lekarz Formuły 1 Gary Hartstein ogłosił, że nie zgadza się na start Kubicy. Brytyjski serwis ITV i francuska agencja AFP podały, że Kubica testy przeszedł pomyślnie, ale Hartstein stwierdził, że ryzyko kolejnej kraksy w Indianapolis jest duże, a skutki drugiego wypadku w ciągu tygodnia byłyby dla Polaka o wiele poważniejsze. Z kolei Polska Agencja Prasowa i TVN 24 twierdziły, że Kubica sprawdzianów nie zaliczył - miał zbyt słabe wyniki komputerowej próby sprawdzającej czas reakcji, logicznego myślenia, a także koordynację ruchową. Badania trwały około półtorej godziny.

Smutek Kubicy, radość Vettela

- Jestem zawiedziony, bo czuję się bardzo dobrze - podsumował Kubica, który centrum medyczne na torze w Indianapolis opuszczał z zagryzionymi wargami, jakby miał się rozpłakać. - Nie będę polemizował jednak z decyzją FIA - dodał potem Polak.

W piątkowych treningach Kubicę zastąpi 19-letni Sebastian Vettel. Niemiec, który od sierpnia 2006 roku był rezerwowym kierowcą BMW Sauber, w niedzielę zadebiutuje w wyścigu Formuły 1.

Co z Kubicą? Na razie wiadomo tylko tyle, że Polak kolejne testy medyczne przejdzie we Francji - Grand Prix na torze Magny-Cours odbędzie się 1 lipca.

"Jeśli chciałbym żyć bezpiecznie, zostałbym w domu"

Kubica, który w minioną niedzielę w Montrealu wypadł z trasy i uderzył w betonową ścianę, jadąc z prędkością ok. 250 km/godz., w środę w wywiadzie dla niemieckiego "Bilda" po raz pierwszy mówił o szczegółach kraksy. - Nie ma racjonalnego wytłumaczenia faktu, że nie złamałem nawet palca - odpowiadał dziennikarzowi Kubica, znacząco spoglądając w niebo. - Zawdzięczam to komuś z góry. Połamać się można przecież, wchodząc po schodach. Ale my w Polsce mówimy: "co cię nie zabije, to wzmocni". Jeśli chciałbym żyć bezpiecznie, to zostałbym w domu, ale wtedy nie byłbym kierowcą wyścigowym - tłumaczył "Bildowi" Kubica.

- Jestem szczęśliwy, że wyszedłem z tego w jednym kawałku. Jeśli wydarzyłoby się to dziesięć lat temu, tobyśmy teraz nie rozmawiali. Dziękuję ludziom z FIA, którzy zajmują się bezpieczeństwem - dodał Polak. Dlaczego wypadł z trasy? - Myślałem, że Jarno [Trulli, jechał przed Polakiem] będzie się trzymał swojego toru, chciałem wyprzedzić go z prawej, ale tor skręcał w lewo. Nagle się dotknęliśmy. Przednie skrzydło mojego bolidu znalazło się pod kołami i straciłem kontrolę - mówił Kubica. Trulli relacjonował wcześniej, że chciał przepuścić Polaka z lewej strony, ale ten nagle zawadził o prawe koło jego bolidu. - Nie winię nikogo, bo wiem, jakie jest ryzyko w sportach motorowych - stwierdził Kubica, który dodał, że zaraz po uderzeniu w ścianę stracił na chwilę przytomność. Nie pamięta nic poza tym, że puścił kierownicę i skrzyżował ręce na piersi. Wypadek oglądał tylko na zdjęciach.



56 ofiar Indianapolis

Kubica spędził w szpitalu niecałą dobę. Lekarze stwierdzili tylko zwichnięcie kostki. - Nie jest w pełni wyleczona, ale to mi nie przeszkadza. Czasem większy ból odczuwa się po długim dniu testów - bagatelizował Polak. - Najważniejsze, że z moją głową jest wszystko w porządku. Nie czuję bólu, umysł mam jasny, mogę się koncentrować.

Lekarze orzekli inaczej. Mieli przesłanki - w niemal stuletniej historii toru w Indianapolis zginęło tam podczas wszystkich wyścigów aż 56 kierowców. Najwięcej spośród wszystkich wyścigowych obiektów świata. Szczególnie groźna jest na torze w Indianapolis ściana przy ostatnim zakręcie przed metą.

Źródło: Gazeta Wyborcza
O Formule 1 jeszcze więcej
Sporty motorowe
  • Re: Komisja lekarska bada Kubicę blue911 15.06.07, 02:40

    Na pewno chlopak jest zdrowy i gotow do walki - to dobrze!Ale nie wierze zeby ten incydent nie pozostawil pewnych lekow lub zahamowan psychicznych. To normalne: uwazam takze ,ze za wczesnie»

  • Re: Komisja lekarska bada Kubicę michaelrym 15.06.07, 04:13

    To Nietzsche wymyslil to haslo, "co cie nie zabije, to cie wzmocni". Zdaje sie, ze wtedy mieszkal w Szwajcarii. Z Polska to nie ma nic wspolnego - tutaj ludzie pekaja przy najmniejszym »

  • I bardzo bobrze! grogreg 15.06.07, 09:21

    Wyscig jeszcze nie jeden bedzie a zdrowie tylko jedno. Przecziez tam przy uderzeniu w bande jest okolo 40g. »