Kubica i Renault przyspieszają
30.08.2010
, aktualizacja: 30.08.2010 18:41
- Więcej miejsc na podium to realistyczne oczekiwanie - mówi szef zespołu Renault i Roberta Kubicy Eric Boullier dzień po trzecim miejscu Polaka w GP Belgii. Za dwa tygodnie wyścig na legendarnym torze w Monzy
ZOBACZ TAKŻE
- F1. Jenson Button: Testy ostrzejsze, to i Red Bull wolniejszy (31-08-10, 14:30)
- F1. Nie będzie team orders w McLarenie (31-08-10, 13:32)
- F1. Mieli zamienić silniki. "Nonsens" - mówi Boullier (31-08-10, 12:03)
- F1. Cel Renault: wygrać wyścig (31-08-10, 10:31)
- F1. Christian Horner: Vettel odbije się po wypadku (30-08-10, 16:45)
- Hamilton: Sprawa tytułu w dalszym ciągu jest otwarta (30-08-10, 15:55)
- F1. Kubica: Na Monzie możemy zrezygnować z F-Duct (30-08-10, 12:09)
- Formuła 1. Najmłodszy kierowca w historii (02-09-10, 07:40)
SERWISY
- Połowa sukcesu podczas weekendu w Spa-Francorchamps to kanał F - powiedział Boullier. - Mam olbrzymi szacunek dla zespołu, że potrafił zamontować ten system tak, aby z miejsca zaczął działać, i to od razu dorównując symulacjom z tunelu aerodynamicznego.
Uznanie szefa jest uzasadnione. Kanał F nie we wszystkich samochodach działał natychmiast z dobrym skutkiem. Mechanicy Ferrari montowali z nadzieją na lepszy wynik i demontowali system po piątkowych treningach zawiedzeni. Kanał F ułatwia szybszą jazdę na prostej i pozwala agresywniej ustawić aerodynamikę, dzięki czemu lepiej pokonuje się zakręty.
Renault wstrzymywał się z montażem czarodziejskiego patentu długo, ale jak już się na niego zdecydował, to przed wyścigiem na najbardziej odpowiednim torze. Według fachowców w Spa-Francorchamps kanał F mógł dać Kubicy nawet sekundę na każdym okrążeniu, czyli ponad 40 sekund w całym Grand Prix. Kubica dzięki niemu był w czołówce od pierwszych minut wyścigowego weekendu w Belgii - od piątkowych treningów, przez świetne dla niego kwalifikacje, po niedzielny wyścig.
Czy to oznacza, że Polak wbije się w ścisłą czołówkę na stałe?
Boullier ma nadzieję, że jego zespół przynajmniej wyprzedzi Mercedesa w klasyfikacji konstruktorów. Zdaje się, że jest to teraz najważniejszy cel Renault. Po wyścigu w Belgii strata francuskiego zespołu do Mercedesa wynosi tylko 23 pkt - jest ona do odrobienia w jednym starcie, do końca sezonu jest ich jeszcze sześć. Tyle że do zbierania punktów na poważnie musi przystąpić również partner Kubicy Witalij Pietrow. Rosjanin zdobył dotąd zaledwie 19 pkt ze 123 wywalczonych przez zespół.
Najbliższy wyścig odbywa się na najszybszym w Formule 1 torze - w Monzy.
- Prawdopodobnie nie będziemy tam używać kanału F - mówił Kubica. Być może identycznie postąpią inne zespoły dysponujące wynalazkiem, w tym twórcy sprytnego systemu ze stajni McLaren. Żaden zespół definitywnie się jednak nie zarzeka - potrzebne są dalsze symulacje w tunelach aero. Ostateczne decyzje zostaną zapewne podjęte dopiero za pięć dwunasta, podczas piątkowych treningów.
Chodzi o to, że szykując bolid do jazdy na długich prostych książęcego parku pod Mediolanem, inżynierowie i tak ustawiają aerodynamikę na jak najmniejszy poziom docisku. Efekt kanału F, który dodatkowo go zmniejsza, byłby więc minimalny, jeśli w ogóle by działał. Nie wiadomo więc, czy gra jest warta świeczki.
Jeśli wszystkie samochody pozbędą się kanału F, o formie zadecydują aerodynamiczne pomysły inżynierów oraz moc silników. Tutaj akurat Renault i Red Bull używający francuskich jednostek nie mają się czym pochwalić, a nawet mogą ponarzekać na brak mocy, bo ustępują Mercedesowi i Ferrari o kilkadziesiąt KM.
W niedzielę Kubica w diabelnie trudnym wyścigu nie ustrzegł się błędów, ale któż się ich ustrzegł? Mimo że na mokrej, zdradliwej nawierzchni dał się wyprzedzić przez Jensona Buttona z McLarena na pierwszym okrążeniu, a potem przez Sebastiana Vettela z Red Bulla na czwartym, mimo oczywistego błędu w alei dojazdowej w drugiej części wyścigu, przez który stracił drugie miejsce na rzecz Marka Webbera, Polak był szczęśliwy i chyba pozostaje w tym stanie.
Przed wyścigiem, który naprawdę lubi - przed Grand Prix Włoch w Monzie, niedaleko której dorastał jako kierowca - Kubica dostał bowiem do rąk maszynę, która niewiele ustępuje najlepszym. W klasyfikacji kierowców znów w jego zasięgu jest Felipe Massa z Ferrari (5 pkt straty) i - kto wie - może nawet lider włoskiej stajni Fernando Alonso (37 pkt straty).
Uznanie szefa jest uzasadnione. Kanał F nie we wszystkich samochodach działał natychmiast z dobrym skutkiem. Mechanicy Ferrari montowali z nadzieją na lepszy wynik i demontowali system po piątkowych treningach zawiedzeni. Kanał F ułatwia szybszą jazdę na prostej i pozwala agresywniej ustawić aerodynamikę, dzięki czemu lepiej pokonuje się zakręty.
Renault wstrzymywał się z montażem czarodziejskiego patentu długo, ale jak już się na niego zdecydował, to przed wyścigiem na najbardziej odpowiednim torze. Według fachowców w Spa-Francorchamps kanał F mógł dać Kubicy nawet sekundę na każdym okrążeniu, czyli ponad 40 sekund w całym Grand Prix. Kubica dzięki niemu był w czołówce od pierwszych minut wyścigowego weekendu w Belgii - od piątkowych treningów, przez świetne dla niego kwalifikacje, po niedzielny wyścig.
Czy to oznacza, że Polak wbije się w ścisłą czołówkę na stałe?
Boullier ma nadzieję, że jego zespół przynajmniej wyprzedzi Mercedesa w klasyfikacji konstruktorów. Zdaje się, że jest to teraz najważniejszy cel Renault. Po wyścigu w Belgii strata francuskiego zespołu do Mercedesa wynosi tylko 23 pkt - jest ona do odrobienia w jednym starcie, do końca sezonu jest ich jeszcze sześć. Tyle że do zbierania punktów na poważnie musi przystąpić również partner Kubicy Witalij Pietrow. Rosjanin zdobył dotąd zaledwie 19 pkt ze 123 wywalczonych przez zespół.
Najbliższy wyścig odbywa się na najszybszym w Formule 1 torze - w Monzy.
- Prawdopodobnie nie będziemy tam używać kanału F - mówił Kubica. Być może identycznie postąpią inne zespoły dysponujące wynalazkiem, w tym twórcy sprytnego systemu ze stajni McLaren. Żaden zespół definitywnie się jednak nie zarzeka - potrzebne są dalsze symulacje w tunelach aero. Ostateczne decyzje zostaną zapewne podjęte dopiero za pięć dwunasta, podczas piątkowych treningów.
Chodzi o to, że szykując bolid do jazdy na długich prostych książęcego parku pod Mediolanem, inżynierowie i tak ustawiają aerodynamikę na jak najmniejszy poziom docisku. Efekt kanału F, który dodatkowo go zmniejsza, byłby więc minimalny, jeśli w ogóle by działał. Nie wiadomo więc, czy gra jest warta świeczki.
Jeśli wszystkie samochody pozbędą się kanału F, o formie zadecydują aerodynamiczne pomysły inżynierów oraz moc silników. Tutaj akurat Renault i Red Bull używający francuskich jednostek nie mają się czym pochwalić, a nawet mogą ponarzekać na brak mocy, bo ustępują Mercedesowi i Ferrari o kilkadziesiąt KM.
W niedzielę Kubica w diabelnie trudnym wyścigu nie ustrzegł się błędów, ale któż się ich ustrzegł? Mimo że na mokrej, zdradliwej nawierzchni dał się wyprzedzić przez Jensona Buttona z McLarena na pierwszym okrążeniu, a potem przez Sebastiana Vettela z Red Bulla na czwartym, mimo oczywistego błędu w alei dojazdowej w drugiej części wyścigu, przez który stracił drugie miejsce na rzecz Marka Webbera, Polak był szczęśliwy i chyba pozostaje w tym stanie.
Przed wyścigiem, który naprawdę lubi - przed Grand Prix Włoch w Monzie, niedaleko której dorastał jako kierowca - Kubica dostał bowiem do rąk maszynę, która niewiele ustępuje najlepszym. W klasyfikacji kierowców znów w jego zasięgu jest Felipe Massa z Ferrari (5 pkt straty) i - kto wie - może nawet lider włoskiej stajni Fernando Alonso (37 pkt straty).
Sebastian to "crash kid" Szef McLarena o Vettelu »
-
07-02-2012 19:22
F1. Boullier: Raikkonen wypełni pustkę po Kubicy
-
07-02-2012 10:54
Formuła 1. Williams deklaruje poprawę po nieudanym 2011 roku
-
07-02-2012 10:24
Formuła 1. Raikkonen najlepszy na testach w Jerez
-
06-02-2012 16:58
F1. Red Bull zaprezentował nowy bolid
-
06-02-2012 07:31
F1. Lotus z Raikkonenem zamierza być w czołowej czwórce
-
05-02-2012 14:54
F1. Derapate: Droga wolna dla Kubicy do Ferrari
-
04-02-2012 15:01
F1. Giedo van der Garde rezerwowym w ekipie Caterham
-
Szech Kubicy chce kolejnych miejsc na podium
bling.bling
30.08.10, 21:23
A czego najbardziej pragnie szech gazeta.pl? O czym marzą również czytelnicy i nieustanni cenzorzy ciężkiej pracy redaktorów. Odejdźcie, na wasze miejsca są być może nie lepsi ale jak długo »
-
F1 klasyfikacja kierowców 2011
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Sebastian Vettel 392 2 Jenson Button 270 3 Mark Webber 258 4 Fernando Alonso 257 5 Lewis Hamilton 227 6 Felipe Massa 118 7 Nico Rosberg 89 8 Michael Schumacher 76 9 Adrian Sutil 42 10 Witalij Pietrow 37 11 Nick Heidfeld 34 12 Kamui Kobayashi 30 13 Paul di Resta 27 14 Jaime Alguersuari 26 15 Sebastian Buemi 15 16 Sergio Perez 14 17 Rubens Barrichello 4 18 Bruno Senna 2 19 Pastor Maldonado 1 20 Pedro de La Rosa 0 21 Jarno Trulli 0 22 Heikki Kovalainen 0 23 Vitantonio Liuzzi 0 24 Jerome d'Ambrosio 0 25 Timo Glock 0 26 Narain Karthikeyan 0 27 Daniel Ricciardo 0 28 Karun Chandhok 0 -
F1 klasyfikacja zespołów 2011
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Red Bull 650 2 McLaren 497 3 Ferrari 375 4 Mercedes GP 165 5 Lotus Renault 73 6 Force India 69 7 Sauber 44 8 Toro Rosso 41 9 Williams 5 10 Team Lotus 0 11 HRT 0 12 Marussia Virgin 0 -
F1 klasyfikacja kierowców 2010
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Sebastian Vettel 256 2 Fernando Alonso 252 3 Mark Webber 242 4 Lewis Hamilton 240 5 Jenson Button 214 6 Felipe Massa 144 7 Nico Rosberg 142 8 Robert Kubica 136 9 Michael Schumacher 72 10 Rubens Barrichello 47 11 Adrian Sutil 47 12 Kamui Kobayashi 32 13 Witalij Pietrow 27 14 Nico Hulkenberg 22 15 Vitantonio Luzzi 21 16 Sebastian Buemi 8 17 Pedro de la Rosa 6 18 Nick Heidfeld 6 19 Jaime Alguersuari 5 20 Bruno Senna 0 20 Christian Klien 0 20 Jarno Trulli 0 20 Timo Glock 0 20 Sakon Yamamoto 0 20 Lucas di Grassi 0 20 Karun Chadhok 0 20 Heikki Kovalainen 0 -
F1 klasyfikacja zespołów 2010
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Red Bull 498 2 McLaren 454 3 Ferrari 396 4 Mercedes GP 214 5 Renault 163 6 Williams 69 7 Force India 68 8 Sauber 44 9 Toro Rosso 13 10 Lotus 0 11 HRT 0 12 Virgin Racing 0 -
F1 klasyfikacja kierowców 2009
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Jenson Button 95 2 Sebastian Vettel 84 3 Rubens Barrichello 77 4 Mark Webber 69,5 5 Lewis Hamilton 49 6 Kimi Raikkonen 48 7 Nico Rosberg 34,5 8 Jarno Trulli 32,5 9 Fernando Alonso 26 10 Timo Glock 24 11 Felipe Massa 22 12 Heikki Kovalainen 22 13 Nick Heidfeld 19 14 Robert Kubica 17 15 Giancarlo Fisichella 8 16 Sebastien Buemi 6 17 Adrian Sutil 5 18 Kamui Kobayashi 3 19 Sebastien Bourdais 2 20 Kazuki Nakajima 0 -
F1 klasyfikacja zespołów 2009
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Brawn GP 172 2 Red Bull-Renault 153,5 3 McLaren-Mercedes 71 4 Ferrari 70 5 Toyota 59,5 6 BMW-Sauber 36 7 Williams-Toyota 34,5 8 Renault 26 9 Force India-Mercedes 13 10 Toro Rosso-Ferrari 8 -
F1 klasyfikacja kierowców 2008
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Lewis Hamilton 98 2 Felipe Massa 97 3 Kimi Raikkonen 75 4 Robert Kubica 75 5 Fernando Alonso 61 6 Nick Heidfeld 60 7 Heikki Kovalainen 53 8 Sebastian Vettel 35 9 Jarno Trulli 31 10 Timo Glock 25 11 Mark Webber 21 12 Nelson Piquet Jr 19 13 Nico Rosberg 17 14 Rubens Barrichello 11 15 Kazuki Nakajima 9 16 David Coulthard 8 17 Sebastien Bourdais 4 18 Jenson Button 3 19 Giancarlo Fisichella 0 20 Adrian Sutil 0 21 Takuma Sato 0 22 Anthony Davidson 0 -
F1 klasyfikacja zespołów 2008
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Ferrari 172 2 McLaren-Mercedes 151 3 BMW Sauber 135 4 Renault 80 5 Toyota 56 6 Toro Rosso 39 7 Red Bull-Renault 29 8 Williams-Toyota 26 9 Honda 14 10 Force India 0 11 Super Aguri - Honda 0
Najczęściej czytane


odtwórz




