Szalenie emocjonujące kwalifikacje do GP Belgii wygrał Mark Webber z Red Bulla. Trzecie miejsce zajął
Robert Kubica, którego rzutem na taśmę wyprzedził Lewis Hamilton z McLarena. Wydaje się jednak, że jest to i tak rezultat lepszy niż realne możliwości Renault. Gdyby nie deszcz w końcowej fazie Q3, Polak najpewniej spadłby dwie-trzy pozycje niżej.
- Modliłem się, żeby zaczęło padać. Spadło parę kropel, ale to nie wystarczyło i Lewisowi udało się mnie przeskoczyć. Mimo tego i tak jesteśmy bardzo zadowoleni, mamy nadzieję na dobry wyścig jutro - cytuje Polaka
portal f1.pl. Walka o zwycięstwo nie będzie jednak łatwa. Niemożliwa - uważa Kubica.
- Zwycięstwo jest poza zasięgiem - stwierdził krótko Kubica. - Pamiętajmy jednak, że w wyścigach wszystko jest możliwe i na pewno damy z siebie wszystko, tak jak przez cały sezon. Postaramy się wyciągnąć maksimum z weekendu. Mieliśmy jednocześnie pecha i szczęście, bo nie mogłem wykonać ostatniego przejazdu ze względu na problemy z
samochodem (
zawiodła pompa paliwowa - czytaj tutaj), ale z drugiej strony straciłem tylko jedną pozycję. Trzecie miejsce też jest dobre.
- Szkoda, że tak późno wprowadziliśmy kanał F. Od początku działa dobrze i bardzo pomaga - dodał Robert Kubica.