Baw się z nami w Wygraj Ligę! Wygraj 20 000 zł. » Za powrót Grand Prix
USA do kalendarza cyklu odpowiedzialnych jest dwóch niezwykle wpływowych mężczyzn - Bernie Ecclestone i Tavo Hellmund. Pierwszy jest sternikiem Formula One Group, drugi człowiekiem Full Throttle Productions LP - partnera grupy Brytyjczyka.
- Rozważałem Austin jako miejsce, w którym można rozegrać jedną z eliminacji do cyklu Grand Prix. Od razu zgłosiłem się z tym pomysłem do Berniego - powiedział serwisowi formula1.com Hellmund. - Nie ma lepszego miejsca na organizację Grand Prix Stanów Zjednoczonych. Texas rozwija się jako 11. największe skupisko przedsiębiorstw, wiele kompanii, które zaliczają się do 500. najpotężniejszych na świecie, ma tam swoją siedzibę - to wielki ośrodek światowej ekonomi - mówi podekscytowany Amerykanin. - Przemyślcie sobie lokalizację tego terenu: wielu moich rodaków jest w stanie zjechać do Austin. Oprócz tego, przyciągniemy kibiców z północnej i centralnej Ameryki Południowej!
- Przede wszystkim
Formuła 1 wraca do Stanów Zjednoczonych, aby wykonać odpowiednie rozeznanie w rynku - mówi bardziej wyważony Ecclestone, po czym kontynuuje: - Texas odpowiada naszym założeniom, plan Tavo [Hellmunda - przyp. red.] i nasze potrzeby wzajemnie się uzupełniają. Poza tym Austin to przepiękne miejsce... Każdy kto będzie miał przyjemność tam być, będzie pod olbrzymim wrażeniem.
Czy plan Ecclestona i Hellmunda ma szansę powodzenia? Wydawać by się mogło, że po dość długiej rozłące F1 ze Stanami Zjednoczonymi, wszelkie ścieżki zostały zatarte. Okazuje się jednak, że Bernie Ecclestone - jeden z najbogatszych ludzi w Wielkiej Brytanii nie próżnował, w czasie gdy cykl Grand Prix omijał szerokim łukiem Amerykę.
- Nie będę ukrywał, że kolejnym powodem dla którego decydujemy się na to przedsięwzięcie jest fakt, że posiadamy rozległe kontakty, umowy i wielu partnerów za oceanem. Fantastycznym wspólnikiem jest firma McCombs i Bobby Epstein z Prophet Capital Management. Mamy doświadczenie w kontaktach z ludźmi z
NBA czy NFL, wreszcie utrzymujemy łączność z całą masą agencji, które są najlepsze w swoim fachu. To ludzie którzy byli odpowiedzialni za kampanię wyborczą Billa Clintona, George'a Busha i Baracka Obamy. Dzięki wszystkim tym ludziom i instytucjom wybudujemy w Austin tor, który stanie się symbolem. Będzie można ścigać się tam przez kolejne 40 lat! - zapewnia Hellmund.
Autorem projektu toru jest słynny architekt, Niemiec Herman Tilke. Na terenie wyznaczonym pod budowę obiektu powoli kończą się prace geologiczne, a pierwsze roboty budowlane ruszą późną jesienią. O ile projekt toru jest już gotowy, o tyle wciąż precyzowana jest koncepcja kompleksowego zagospodarowania zaplecza oraz dróg dojazdowych.
Koszt inwestycji na przedmieściach stolicy stanu Teksas szacowany jest na sumę od 200 do 250 milionów dolarów.
W ramach mistrzostw świata Formuły 1 Grand Prix USA odbywała się 34 razy, a ostatnio w 2007 roku w Indianapolis. Jednak szefowie Międzynarodowej Federacji Samochodowej nie byli zadowoleni ze stanu technicznego tego toru i nie przedłużyli kontraktu na jej organizację.