Na 48. okrążeniu GP Niemiec Felipe Massa, będący wtedy liderem, dostał od zespołu Ferrari polecenie przepuszczenia Fernando Alonso: "Fernando jest szybszy od Ciebie. Możesz potwierdzić, że zrozumiałeś?". Okrążenie później Massa posłusznie oddał Hiszpanowi prowadzenie. Bolidy Ferrari dojechały do mety na dwóch pierwszych miejscach.
Po wyścigu pojawiły się głosy, że Massa jest przez Ferrari spychany na drugi plan, a miano kierowcy numer jeden dzierży Fernando Alonso. Massa nie zgadza się z tymi opiniami.
- W chwili, w której powiem, że jestem numerem dwa, od razu przestanę jeździć. Rozmawiałem z kierownictwem teamu i powiedziałem, że na
Węgry jadę po zwycięstwo, bez względu na wszelkie okoliczności - powiedział Massa.
- Tak długo, jak będę w stanie wygrywać, będę robił wszystko, by tak się stało - dodał Brazylijczyk.
Massa odniósł się także krótko do sytuacji z GP Niemiec.
- Jestem profesjonalistą i pracuję dla dobra zespołu - powiedział.
W ubiegłym sezonie na torze Hungaroring Massa był bliski utraty oka, a może nawet życia. 25 lipca 2009, podczas kwalifikacji, urwany element bolidu Rubensa Barrichello uderzył Brazylijczyka w głowę.
- Rok później mam zamiar powalczyć o zwycięstwo dla mojego kraju. Dla mnie
Brazylia zawsze była najważniejsza. Gdy walczę na torze, mam przeświadczenie, że rywalizuję dla brazylijskich kibiców - zakończył Massa.