Sport.pl

F1. Eksperci podzieleni. "Złodzieje" z Ferrari czy absurdalny przepis?

telegraph.co.uk, tka
26.07.2010 , aktualizacja: 26.07.2010 15:02
A A A Drukuj
Alonso i Massa Fot. Michael Probst AP Alonso i Massa
Większość komentatorów Formuły 1 jest oburzonych po wydarzeniach z GP Niemiec. - Dla mnie to oszustwo - grzmiał Eddie Jordan komentując przepuszczenie Fernando Alonso przez kolegę z zespołu Ferrari Felipe Massę. David Coulthard uważa jednak, że przepis o zakazie wydawania team orders jest absurdalny.
GP Niemiec
Fot. Michael Probst AP
GP Niemiec
SONDAŻ
Czy team orders (polecenia służbowe) powinny być dozwolone w Formule 1?

Tak
Nie
Nie mam zdania

Zobacz jak Massa przepuszcza Alonso na Z Czuba.tv »

Na 47. okrążeniu wyścigu w Hockenheim, świetnie spisujący się Massa usłyszał w słuchawkach głos inżyniera Ferrari Roba Smedleya: "Cóż, Fernando jest szybszy od ciebie." Jako zdyscyplinowany członek zespołu Massa wiedział, co robić. Po prostu odpuścił gaz   po wyjściu z ostrego zakrętu nr 6 i Alonso z łatwością pognał dalej. W efekcie kierowcy Ferrari zajęli dwa czołowe miejsca na podium, ale rozpętali wokół siebie burzę.

Polecenia służbowe są w Formule 1 niedozwolone. Ferrari będzie musiało zapłacić karę w wysokości 100 tysięcy dolarów.  Sprawę skierowano także do rozpatrzenia podczas najbliższego posiedzenia Światowej Rady Sportów Motorowych.

Jordan: Dla mnie to oszustwo

- Ukradli nam szansę na oglądanie pojedynku koło w koło pomiędzy kierowcami - powiedział były właściciel zespołu F1 Eddie Jordan w rozmowie z BBC. - Dla mnie to oszustwo i obaj kierowcy powinni zostać wykluczeni - dodał. Takie zdanie wydaje się popierać większość kibiców. - Absolutnie obrzydliwe. Eddie ma rację. To okradanie nas, fanów - napisał jeden z nich.

Sprawa nie jest jednak jednoznaczna. Sam Jordan zdaje się nie pamiętać, jak w 1998 roku zabronił Ralphowi Schumacherowi wyprzedzić Damona Hilla na torze Spa, by zapewnić swojemu zespołowi podwójne zwycięstwo.

Jak zauważa komentator "Daily Telegraph" Tom Cary, problem poleceń służbowych zawsze był w F1 i zawsze będzie. Reguła jest pozornie prosta - nie wolno "ingerować w wynik wyścigu", ale wiadomo, że przepis jest nieegzekwowalny. - Jeżeli zespoły chcą, zawsze znajdą sposób by go obejść - pisze Cary i przypomina, że w tym sezonie o naruszeniu przepisu o team orders mówiło się już także w przypadku McLarena i Red Bulla podczas GP Turcji.

Zmienić przepisy?

- Polecenia służbowe są obecne w zawodowym sporcie od zawsze. W kolarstwie kolarz wyrobnik zostaje ze swoim liderem, jeśli ten złapie gumę, bo razem łatwiej dogonić peleton. W skrajnych przypadkach ma nawet obowiązek oddać rower liderowi  - pisze w relacji z GP Niemiec dziennikarz "Gazety" i Sport.pl Radosław Leniarski. Może nadszedł czas, by podobne zasady wprowadzić w Formule 1? - Kierowcy często przypominają nam, że to sport drużynowy, nie indywidualny. Poza tym to dyscyplina ogromnie komercyjna. Zespoły mają zobowiązania wobec udziałowców, sponsorów i fanów - przypomina Cary.

Martin Brundle, były kierowca wyścigowy, powiedział, że na miejscu szefa Ferrari wydałby taka samą dyspozycję. Jeszcze dalej posunął się jego kolega po fachu David Coulthard. - Cała zasada o poleceniach służbowych jest absurdalna. Nie powinno się ograniczać zespołów przed kontrolowaniem przebiegu wyścigu - uważa Brytyjczyk.

- Obecnie to nielegalne. Ferrari zostało przyłapane, i musi zapłacić. Ale może czas na zmianę przepisów? - pyta na koniec artykułu Cary.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Zabronić całkowicie kontaktu kierowcy z teamem... rojberek 26.07.10, 11:38

    ... drogą radiową. Dzięki temu wyścigi byłyby bardziej emocjonujące bez takdużej możliwości manipulacji podczas wyścigu.»

  • Sprawa dla każdego widza djenn 26.07.10, 11:50

    jest oczywista, to czysta machloja.Ale żyjąc w kraju który się nazywa Polska to nic nowego bowiem nikt nam nie wmówi że:czarne jest czarne a białe białe.»

  • Re: F1. Eksperci podzieleni. "Złodzieje" z Ferrar manhu 26.07.10, 12:33

    Fajny pomysł :) Tyle, że kosztowny czasowo, zwykle ze 30 sekund straty :) Więc korzystniej wyjdzie jeśli ten drugi coś zdobędzie.Gość portalu: Jellycrusher napisał(a): Nie pisz głupot! Takie»