F1. Eksperci podzieleni. "Złodzieje" z Ferrari czy absurdalny przepis?
26.07.2010
, aktualizacja: 26.07.2010 15:02
Większość komentatorów Formuły 1 jest oburzonych po wydarzeniach z GP Niemiec. - Dla mnie to oszustwo - grzmiał Eddie Jordan komentując przepuszczenie Fernando Alonso przez kolegę z zespołu Ferrari Felipe Massę. David Coulthard uważa jednak, że przepis o zakazie wydawania team orders jest absurdalny.
ZOBACZ TAKŻE
- F1. Kontrowersyjne skrzydła Ferrari i Red Bulla (27-07-10, 14:42)
- F1. Eric Boullier: Szasne Pietrowa rosną (27-07-10, 12:36)
- F1. Luca di Montezemolo: Dość hipokryzji (27-07-10, 10:38)
- F1. Czy Ferrari powinno być ukarane? (26-07-10, 21:19)
- F1. Jenson Button: Team orders są złe (26-07-10, 17:58)
- F1. Christian Horner: Największymi przegranymi są widzowie (26-07-10, 16:47)
- GP Niemiec. Massa dostał polecenie służbowe: Daj się wyprzedzić (25-07-10, 22:18)
- F1. Szef Ferrari idzie w zaparte: Nie było team order (25-07-10, 20:56)
- F1. Alonso wygrał...i jest zawstydzony (25-07-10, 19:26)
- F1. Eric Boullier: Robert wykorzystał pełen potencjał auta (25-07-10, 19:04)
- F1. 100 tysięcy dolarów kary dla Ferrari (25-07-10, 18:19)
- F1. Robert Kubica: Nic więcej nie dało się zrobić (25-07-10, 17:56)
SONDAŻ
Zobacz jak Massa przepuszcza Alonso na Z Czuba.tv »
Na 47. okrążeniu wyścigu w Hockenheim, świetnie spisujący się Massa usłyszał w słuchawkach głos inżyniera Ferrari Roba Smedleya: "Cóż, Fernando jest szybszy od ciebie." Jako zdyscyplinowany członek zespołu Massa wiedział, co robić. Po prostu odpuścił gaz   po wyjściu z ostrego zakrętu nr 6 i Alonso z łatwością pognał dalej. W efekcie kierowcy Ferrari zajęli dwa czołowe miejsca na podium, ale rozpętali wokół siebie burzę.
Polecenia służbowe są w Formule 1 niedozwolone. Ferrari będzie musiało zapłacić karę w wysokości 100 tysięcy dolarów.  Sprawę skierowano także do rozpatrzenia podczas najbliższego posiedzenia Światowej Rady Sportów Motorowych.
Jordan: Dla mnie to oszustwo
- Ukradli nam szansę na oglądanie pojedynku koło w koło pomiędzy kierowcami - powiedział były właściciel zespołu F1 Eddie Jordan w rozmowie z BBC. - Dla mnie to oszustwo i obaj kierowcy powinni zostać wykluczeni - dodał. Takie zdanie wydaje się popierać większość kibiców. - Absolutnie obrzydliwe. Eddie ma rację. To okradanie nas, fanów - napisał jeden z nich.
Sprawa nie jest jednak jednoznaczna. Sam Jordan zdaje się nie pamiętać, jak w 1998 roku zabronił Ralphowi Schumacherowi wyprzedzić Damona Hilla na torze Spa, by zapewnić swojemu zespołowi podwójne zwycięstwo.
Jak zauważa komentator "Daily Telegraph" Tom Cary, problem poleceń służbowych zawsze był w F1 i zawsze będzie. Reguła jest pozornie prosta - nie wolno "ingerować w wynik wyścigu", ale wiadomo, że przepis jest nieegzekwowalny. - Jeżeli zespoły chcą, zawsze znajdą sposób by go obejść - pisze Cary i przypomina, że w tym sezonie o naruszeniu przepisu o team orders mówiło się już także w przypadku McLarena i Red Bulla podczas GP Turcji.
Zmienić przepisy?
- Polecenia służbowe są obecne w zawodowym sporcie od zawsze. W kolarstwie kolarz wyrobnik zostaje ze swoim liderem, jeśli ten złapie gumę, bo razem łatwiej dogonić peleton. W skrajnych przypadkach ma nawet obowiązek oddać rower liderowi - pisze w relacji z GP Niemiec dziennikarz "Gazety" i Sport.pl Radosław Leniarski. Może nadszedł czas, by podobne zasady wprowadzić w Formule 1? - Kierowcy często przypominają nam, że to sport drużynowy, nie indywidualny. Poza tym to dyscyplina ogromnie komercyjna. Zespoły mają zobowiązania wobec udziałowców, sponsorów i fanów - przypomina Cary.
Martin Brundle, były kierowca wyścigowy, powiedział, że na miejscu szefa Ferrari wydałby taka samą dyspozycję. Jeszcze dalej posunął się jego kolega po fachu David Coulthard. - Cała zasada o poleceniach służbowych jest absurdalna. Nie powinno się ograniczać zespołów przed kontrolowaniem przebiegu wyścigu - uważa Brytyjczyk.
- Obecnie to nielegalne. Ferrari zostało przyłapane, i musi zapłacić. Ale może czas na zmianę przepisów? - pyta na koniec artykułu Cary.
Na 47. okrążeniu wyścigu w Hockenheim, świetnie spisujący się Massa usłyszał w słuchawkach głos inżyniera Ferrari Roba Smedleya: "Cóż, Fernando jest szybszy od ciebie." Jako zdyscyplinowany członek zespołu Massa wiedział, co robić. Po prostu odpuścił gaz   po wyjściu z ostrego zakrętu nr 6 i Alonso z łatwością pognał dalej. W efekcie kierowcy Ferrari zajęli dwa czołowe miejsca na podium, ale rozpętali wokół siebie burzę.
Polecenia służbowe są w Formule 1 niedozwolone. Ferrari będzie musiało zapłacić karę w wysokości 100 tysięcy dolarów.  Sprawę skierowano także do rozpatrzenia podczas najbliższego posiedzenia Światowej Rady Sportów Motorowych.
Jordan: Dla mnie to oszustwo
- Ukradli nam szansę na oglądanie pojedynku koło w koło pomiędzy kierowcami - powiedział były właściciel zespołu F1 Eddie Jordan w rozmowie z BBC. - Dla mnie to oszustwo i obaj kierowcy powinni zostać wykluczeni - dodał. Takie zdanie wydaje się popierać większość kibiców. - Absolutnie obrzydliwe. Eddie ma rację. To okradanie nas, fanów - napisał jeden z nich.
Sprawa nie jest jednak jednoznaczna. Sam Jordan zdaje się nie pamiętać, jak w 1998 roku zabronił Ralphowi Schumacherowi wyprzedzić Damona Hilla na torze Spa, by zapewnić swojemu zespołowi podwójne zwycięstwo.
Jak zauważa komentator "Daily Telegraph" Tom Cary, problem poleceń służbowych zawsze był w F1 i zawsze będzie. Reguła jest pozornie prosta - nie wolno "ingerować w wynik wyścigu", ale wiadomo, że przepis jest nieegzekwowalny. - Jeżeli zespoły chcą, zawsze znajdą sposób by go obejść - pisze Cary i przypomina, że w tym sezonie o naruszeniu przepisu o team orders mówiło się już także w przypadku McLarena i Red Bulla podczas GP Turcji.
Zmienić przepisy?
- Polecenia służbowe są obecne w zawodowym sporcie od zawsze. W kolarstwie kolarz wyrobnik zostaje ze swoim liderem, jeśli ten złapie gumę, bo razem łatwiej dogonić peleton. W skrajnych przypadkach ma nawet obowiązek oddać rower liderowi - pisze w relacji z GP Niemiec dziennikarz "Gazety" i Sport.pl Radosław Leniarski. Może nadszedł czas, by podobne zasady wprowadzić w Formule 1? - Kierowcy często przypominają nam, że to sport drużynowy, nie indywidualny. Poza tym to dyscyplina ogromnie komercyjna. Zespoły mają zobowiązania wobec udziałowców, sponsorów i fanów - przypomina Cary.
Martin Brundle, były kierowca wyścigowy, powiedział, że na miejscu szefa Ferrari wydałby taka samą dyspozycję. Jeszcze dalej posunął się jego kolega po fachu David Coulthard. - Cała zasada o poleceniach służbowych jest absurdalna. Nie powinno się ograniczać zespołów przed kontrolowaniem przebiegu wyścigu - uważa Brytyjczyk.
- Obecnie to nielegalne. Ferrari zostało przyłapane, i musi zapłacić. Ale może czas na zmianę przepisów? - pyta na koniec artykułu Cary.
-
07-02-2012 10:54
Formuła 1. Williams deklaruje poprawę po nieudanym 2011 roku
-
07-02-2012 10:24
Formuła 1. Raikkonen najlepszy na testach w Jerez
-
06-02-2012 16:58
F1. Red Bull zaprezentował nowy bolid
-
06-02-2012 07:31
F1. Lotus z Raikkonenem zamierza być w czołowej czwórce
-
05-02-2012 14:54
F1. Derapate: Droga wolna dla Kubicy do Ferrari
-
04-02-2012 15:01
F1. Giedo van der Garde rezerwowym w ekipie Caterham
-
03-02-2012 14:36
F1. Nowy bolid Ferrari - "Zapomną, że jest brzydki jeśli będzie szybki"
-
Zabronić całkowicie kontaktu kierowcy z teamem...
rojberek
26.07.10, 11:38
... drogą radiową. Dzięki temu wyścigi byłyby bardziej emocjonujące bez takdużej możliwości manipulacji podczas wyścigu.»
-
Sprawa dla każdego widza
djenn
26.07.10, 11:50
jest oczywista, to czysta machloja.Ale żyjąc w kraju który się nazywa Polska to nic nowego bowiem nikt nam nie wmówi że:czarne jest czarne a białe białe.»
-
Re: F1. Eksperci podzieleni. "Złodzieje" z Ferrar
manhu
26.07.10, 12:33
Fajny pomysł :) Tyle, że kosztowny czasowo, zwykle ze 30 sekund straty :) Więc korzystniej wyjdzie jeśli ten drugi coś zdobędzie.Gość portalu: Jellycrusher napisał(a): Nie pisz głupot! Takie»
-
F1 klasyfikacja kierowców 2011
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Sebastian Vettel 392 2 Jenson Button 270 3 Mark Webber 258 4 Fernando Alonso 257 5 Lewis Hamilton 227 6 Felipe Massa 118 7 Nico Rosberg 89 8 Michael Schumacher 76 9 Adrian Sutil 42 10 Witalij Pietrow 37 11 Nick Heidfeld 34 12 Kamui Kobayashi 30 13 Paul di Resta 27 14 Jaime Alguersuari 26 15 Sebastian Buemi 15 16 Sergio Perez 14 17 Rubens Barrichello 4 18 Bruno Senna 2 19 Pastor Maldonado 1 20 Pedro de La Rosa 0 21 Jarno Trulli 0 22 Heikki Kovalainen 0 23 Vitantonio Liuzzi 0 24 Jerome d'Ambrosio 0 25 Timo Glock 0 26 Narain Karthikeyan 0 27 Daniel Ricciardo 0 28 Karun Chandhok 0 -
F1 klasyfikacja zespołów 2011
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Red Bull 650 2 McLaren 497 3 Ferrari 375 4 Mercedes GP 165 5 Lotus Renault 73 6 Force India 69 7 Sauber 44 8 Toro Rosso 41 9 Williams 5 10 Team Lotus 0 11 HRT 0 12 Marussia Virgin 0 -
F1 klasyfikacja kierowców 2010
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Sebastian Vettel 256 2 Fernando Alonso 252 3 Mark Webber 242 4 Lewis Hamilton 240 5 Jenson Button 214 6 Felipe Massa 144 7 Nico Rosberg 142 8 Robert Kubica 136 9 Michael Schumacher 72 10 Rubens Barrichello 47 11 Adrian Sutil 47 12 Kamui Kobayashi 32 13 Witalij Pietrow 27 14 Nico Hulkenberg 22 15 Vitantonio Luzzi 21 16 Sebastian Buemi 8 17 Pedro de la Rosa 6 18 Nick Heidfeld 6 19 Jaime Alguersuari 5 20 Bruno Senna 0 20 Christian Klien 0 20 Jarno Trulli 0 20 Timo Glock 0 20 Sakon Yamamoto 0 20 Lucas di Grassi 0 20 Karun Chadhok 0 20 Heikki Kovalainen 0 -
F1 klasyfikacja zespołów 2010
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Red Bull 498 2 McLaren 454 3 Ferrari 396 4 Mercedes GP 214 5 Renault 163 6 Williams 69 7 Force India 68 8 Sauber 44 9 Toro Rosso 13 10 Lotus 0 11 HRT 0 12 Virgin Racing 0 -
F1 klasyfikacja kierowców 2009
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Jenson Button 95 2 Sebastian Vettel 84 3 Rubens Barrichello 77 4 Mark Webber 69,5 5 Lewis Hamilton 49 6 Kimi Raikkonen 48 7 Nico Rosberg 34,5 8 Jarno Trulli 32,5 9 Fernando Alonso 26 10 Timo Glock 24 11 Felipe Massa 22 12 Heikki Kovalainen 22 13 Nick Heidfeld 19 14 Robert Kubica 17 15 Giancarlo Fisichella 8 16 Sebastien Buemi 6 17 Adrian Sutil 5 18 Kamui Kobayashi 3 19 Sebastien Bourdais 2 20 Kazuki Nakajima 0 -
F1 klasyfikacja zespołów 2009
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Brawn GP 172 2 Red Bull-Renault 153,5 3 McLaren-Mercedes 71 4 Ferrari 70 5 Toyota 59,5 6 BMW-Sauber 36 7 Williams-Toyota 34,5 8 Renault 26 9 Force India-Mercedes 13 10 Toro Rosso-Ferrari 8 -
F1 klasyfikacja kierowców 2008
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Lewis Hamilton 98 2 Felipe Massa 97 3 Kimi Raikkonen 75 4 Robert Kubica 75 5 Fernando Alonso 61 6 Nick Heidfeld 60 7 Heikki Kovalainen 53 8 Sebastian Vettel 35 9 Jarno Trulli 31 10 Timo Glock 25 11 Mark Webber 21 12 Nelson Piquet Jr 19 13 Nico Rosberg 17 14 Rubens Barrichello 11 15 Kazuki Nakajima 9 16 David Coulthard 8 17 Sebastien Bourdais 4 18 Jenson Button 3 19 Giancarlo Fisichella 0 20 Adrian Sutil 0 21 Takuma Sato 0 22 Anthony Davidson 0 -
F1 klasyfikacja zespołów 2008
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Ferrari 172 2 McLaren-Mercedes 151 3 BMW Sauber 135 4 Renault 80 5 Toyota 56 6 Toro Rosso 39 7 Red Bull-Renault 29 8 Williams-Toyota 26 9 Honda 14 10 Force India 0 11 Super Aguri - Honda 0
Najczęściej czytane




więcej zdjęć



