Zobacz zajście z Massą i Alonso na Zczuba.tv Na 48. okrążeniu GP Niemiec Felipe Massa, będący wtedy liderem, dostał od zespołu Ferrari polecenie przepuszczenia Fernando Alonso: "Fernando jest szybszy od Ciebie. Możesz potwierdzić, że zrozumiałeś?". Okrążenie później Massa posłusznie oddał Hiszpanowi prowadzenie. Bolidy Ferrari dojechały do mety na dwóch pierwszych miejscach.
Padok F1 wrze. Większość teamów oskarża Ferrari o niesportowe zachowanie. Sędziowie GP Niemiec uznali, że włoski zespół złamał przepisy
i ukarali go grzywną w wysokości 100 tysięcy dolarów. Jednak szef Ferrari Stefano Domenicali nie widzi w tej sytuacji nic złego.
- Mam tłumaczyć czym jest team order? Z mojej strony wygląda to tak, że poinformowaliśmy po prostu Felipe, jaka jest sytuacja na torze. To nie był team order. Zrobiliśmy to, ponieważ wcześniej widzieliśmy, co może się stać, gdy dwaj kierowcy jednego teamu są bardzo blisko siebie - opowiadał Domenicali.
- Chcieliśmy po prostu zrobić jak najlepiej dla zespołu, uzyskać jak najlepszy rezultat - dodał.
- To wy mówicie, że to był team order. Ja tak nie uważam. Nie mam nic więcej do powiedzenia niż to, co już powiedziałem. To smutne, że po takim wspaniałym dla nas wyścigu wszyscy skupiają się na tym jednym zdarzeniu, a nie na świetnym wyniku - powiedział Stefano Domenicali.
Massa: Zasłużyłem na zwycięstwo Felipe Massa zajął w GP Niemiec drugie miejsce. Przepuścił, na wyraźne życzenie zespołu, Fernando Alonso. Jednak po wyścigu, na pytanie dziennikarzy, czy czuje, że zasłużył na zwycięstwo,
Brazylijczyk odparł: - Cóż, tak sądzę. Nie wydaje mi się, żebym musiał mówić o tym coś więcej.
Szef Red Bulla: Książkowy przykład team order Kontrowersyjną sytuację z GP Niemiec, kiedy to Felipe Massa przepuścił Fernando Alonso, szef zespołu Red Bull Christian Horner określił jako książkowy przykład tzw. team order. - To prawdopodobnie najwyraźniejszy team order, jaki kiedykolwiek widziałem -
stwierdził Horner.