Najlepsze informacje o Formule 1 znajdziesz na www.f1.pl » - Pięć awarii silnika Ferrari w ośmiu wyścigach to niedopuszczalna sprawa - podkreślił mocno rozczarowany szef stajni z Hinwil. - Przy takiej awaryjności nie zmieścimy się w limicie, wynoszącym osiem jednostek napędowych na kierowcę. Potrzebujemy większej niezawodności.
Zaskoczenia silnikowymi kłopotami Saubera nie kryje Marc Gene, tester stajni z Maranello. - Ferrari rozwiązało swoje problemy z motorami, ale Sauberowi znowu zdarzyła się awaria - napisał Hiszpan na swojej kolumnie w El Mundo. - Zostanie to dokładnie przeanalizowane przez zespół. Dwa miesiące temu istniała poważna przyczyna, teraz jednak jest to bardzo dziwne. Co ciekawe, żadnych problemów z silnikami nie miała ekipa Toro Rosso, która korzysta z tych samych jednostek - dodał Gene, sugerując, że powody kłopotów szwajcarskiej ekipy leżą po stronie samochodu.
Rozczarowany osiągami C29, Peter Sauber przyznał w Blicku, że jego ekipa przerzuca siły i środki na przyszłoroczną konstrukcję. - Z tym
samochodem wiele już nie zrobimy. C29 okazał się niemiłym prezentem pożegnalnym od BMW i Willy'ego Rampfa. Wszystkie nasze nadzieje spoczywają teraz na przyszłorocznym C30 - oświadczył Szwajcar w Blicku.