Grand Prix Bahrajnu. Pustynna katastrofa Renault, a nie burza
14.03.2010
, aktualizacja: 15.03.2010 14:13
14.03.2010, godzina 13:00
Bahrain International Circuit
| LP: | Zawodnik: | Kraj: | Wynik (hh:mm:ss) : | |
|---|---|---|---|---|
| 1. | Fernando Alonso | Hiszpania/Ferrari | 1:39:20.396 | |
| 2. | Felipe Massa | Brazylia/Ferrari | + 16.0 | |
| 3. | Lewis Hamilton | Wielka Brytania/McLaren | + 23.1 |
Zasłona dymna z samochodu Marka Webbera i kraksa z Adrianem Sutilem pozbawiły Roberta Kubicę szans na wysokie miejsce w GP Bahrajnu. Pierwsze na mecie dwa Ferrari w dramatycznych okolicznościach. Wygrał Fernando Alonso
ZOBACZ TAKŻE
- F1. "Cudotwórca" Kubica na miejscu piątym (26-11-10, 09:15)
- F1. Vettel będzie mógł odejść, jeśli bolid nie podoła (23-11-10, 16:41)
- F1. Boullier: Mistrzostwa nie wygramy, ale pojedyncze wyścigi... (22-11-10, 22:17)
- F1. Sutil uzgodnił warunki kontraktu z Force India (22-11-10, 18:06)
- F1. Vettel dostał 3 miliony euro premii za mistrzostwo (22-11-10, 16:21)
- F1. Kubica narzeka na szybkie zużycie nowych opon, wszyscy zgodni (22-11-10, 13:10)
- Jean Todt: Naszym priorytetem jest bezpieczeństwo na drogach (20-11-10, 20:34)
- F1. Kubica i Permane zadowoleni z opon Pirelli (20-11-10, 18:31)
- F1. Boullier: nie chcemy zepsuć talentu D'Ambrosio przez porównania z Kubicą (20-11-10, 13:35)
- F1. Pietrow: Gesty Alonso pokazały jego brak wychowania (20-11-10, 10:00)
- F1. Hakkinen: Nigdy nie nazwałem Schumachera "tragicznym ex-bohaterem" (19-11-10, 19:50)
- F1. A imię Lotusa wciąż jest nieznane (19-11-10, 19:15)
- F1. Prezydent FIA: Postawmy na wyprzedzanie (19-11-10, 10:49)
- F1. Ruszyły testy Pirelli. Kubica wciąż nie ma wakacji (19-11-10, 10:27)
SERWISY
Katastrofa na pierwszym zakręcie pierwszego okrążenia pierwszego wyścigu - to przydarzyło się Kubicy w Bahrajnie! Widziało to na własne oczy ponad 520 mln widzów niemal we wszystkich krajach świata - tyle oglądało dzisiejszy pierwszy wyścig sezonu według danych Formuła 1 - i 45 tysięcy na trybunach toru Sakhir.
Kubica ruszył ze startu wspaniale, ściął w prawo w kierunku wewnętrznej linii toru, wbił się w grupę przed nim, wyjechał na lepszym miejscu, kiedy wybuchnął przed nim kłąb dymu z samochodu Marka Webbera. W tej zasłonie dymnej, w renault odbijającego w bok Polaka uderzył Adrian Sutil w bolidzie Force India, także zdezorientowany dymem. - Nic nie widziałem. Widoczność zero - mówił Polak. Samochody obydwu kierowców obróciły się tyłem do kierunku jazdy. Polak wylądował na 21. pozycji, musiał przepuścić wszystkich obrócić się i dopiero jechać dalej.
W tym momencie wyścig był dla Polaka praktycznie stracony. Gorzej być nie mogło.
Kubica liczył w nim na miejsce co najmniej siódme, może wyżej. W kwalifikacjach był dziewiąty, co sam uważał za wynik rozczarowujący. Był daleko mimo, że zaryzykował wybierając opony - założył miękkie, bardziej przyczepne, ale też mniej trwałe od twardszych gum.
Galeria z pierwszego wyścigu sezonu. Żeby obejrzeć kliknij zdjęcie

Ryzyko podjął po to, aby po kwalifikacjach wylądować jak najbliżej czołówki, aby dać sobie większe szanse na starcie do niedzielnego wyścigu. Popełnił jednak błąd w najbardziej nieodpowiednim momencie, błąd niejako wymuszony awarią sprzętu w samochodzie. I się nie udało. Kubica - z powodu awarii guzika sterującego dyferencjałem - omal nie wypadł z toru podczas ostatniego, najważniejszego okrążenia pomiarowego kwalifikacji.
W takim przypadku, kiedy startował z odległej pozycji, te miękkie opony stawały się dla niego obciążeniem.
W tym roku bowiem obowiązuje zakaz tankowania i bolidy ruszają do wyścigu o 100 kg cięższe niż rok temu, ze 160-180 kilogramowym ładunkiem paliwa. Co znaczy mieć miękkie, mniej trwałe opony kierując pojazdem ważącym prawie 800 kg? Jak one wyglądają po kilku hamowaniach na 100 metrach z 300 km na godzinę do 60?
Kubica po prostu nie miał już w tym wyścigu żadnych szans.
Ale to nie znaczy, że trzeba zjechać do garażu.
Polak zaczął odrabiać straty. Początkowo było to łatwe, bo w tym roku trzy zespoły po raz pierwszy pojawiły się na torze, w tym jeden - Hispania (HRT) - z trudem wyprowadził na tor samochód na wyścig. Zresztą żaden nie dojechał do mety. Samochody debiutanckich zespołów mijać było łatwo. Kierowców żółtodziobów też - takich było aż czterech w Bahrajnie.
Ale w pewnym momencie Kubica dobrnął blisko pierwszej 10. i dalej ani rusz.
Najpierw długo jechał w tzw. pociągu złożonym z czterech bolidów za wolnym kierowcą BMW Sauber Kamui Kobayashi, potem utknął za Pedro de la Rosą z ... BMW Sauber. Był 11., czyli 10 pozycji lepiej niż 200 metrów po starcie. Więcej nie mógł nic zrobić.
Ale gdyby ktoś powiedział, że zajął miejsce na jakie stać Renault, to trzeba zaprotestować.
Patrząc na wyniki okrążeń, Kubica nie tracił ani sekundy do najlepszych, z wyjątkiem obydwu kierowców Ferrari - gdy już nie musiał wlec się za słabszymi. - Myślę, że ten tor nie jest dla nas najkorzystniejszy. Nie wybija dobrych stron naszego samochodu. W Australii będzie nam łatwiej - powiedział jeszcze przed wyścigiem.
Kubica ruszył ze startu wspaniale, ściął w prawo w kierunku wewnętrznej linii toru, wbił się w grupę przed nim, wyjechał na lepszym miejscu, kiedy wybuchnął przed nim kłąb dymu z samochodu Marka Webbera. W tej zasłonie dymnej, w renault odbijającego w bok Polaka uderzył Adrian Sutil w bolidzie Force India, także zdezorientowany dymem. - Nic nie widziałem. Widoczność zero - mówił Polak. Samochody obydwu kierowców obróciły się tyłem do kierunku jazdy. Polak wylądował na 21. pozycji, musiał przepuścić wszystkich obrócić się i dopiero jechać dalej.
W tym momencie wyścig był dla Polaka praktycznie stracony. Gorzej być nie mogło.
Kubica liczył w nim na miejsce co najmniej siódme, może wyżej. W kwalifikacjach był dziewiąty, co sam uważał za wynik rozczarowujący. Był daleko mimo, że zaryzykował wybierając opony - założył miękkie, bardziej przyczepne, ale też mniej trwałe od twardszych gum.
Galeria z pierwszego wyścigu sezonu. Żeby obejrzeć kliknij zdjęcie

Ryzyko podjął po to, aby po kwalifikacjach wylądować jak najbliżej czołówki, aby dać sobie większe szanse na starcie do niedzielnego wyścigu. Popełnił jednak błąd w najbardziej nieodpowiednim momencie, błąd niejako wymuszony awarią sprzętu w samochodzie. I się nie udało. Kubica - z powodu awarii guzika sterującego dyferencjałem - omal nie wypadł z toru podczas ostatniego, najważniejszego okrążenia pomiarowego kwalifikacji.
W takim przypadku, kiedy startował z odległej pozycji, te miękkie opony stawały się dla niego obciążeniem.
W tym roku bowiem obowiązuje zakaz tankowania i bolidy ruszają do wyścigu o 100 kg cięższe niż rok temu, ze 160-180 kilogramowym ładunkiem paliwa. Co znaczy mieć miękkie, mniej trwałe opony kierując pojazdem ważącym prawie 800 kg? Jak one wyglądają po kilku hamowaniach na 100 metrach z 300 km na godzinę do 60?
Kubica po prostu nie miał już w tym wyścigu żadnych szans.
Ale to nie znaczy, że trzeba zjechać do garażu.
Polak zaczął odrabiać straty. Początkowo było to łatwe, bo w tym roku trzy zespoły po raz pierwszy pojawiły się na torze, w tym jeden - Hispania (HRT) - z trudem wyprowadził na tor samochód na wyścig. Zresztą żaden nie dojechał do mety. Samochody debiutanckich zespołów mijać było łatwo. Kierowców żółtodziobów też - takich było aż czterech w Bahrajnie.
Ale w pewnym momencie Kubica dobrnął blisko pierwszej 10. i dalej ani rusz.
Najpierw długo jechał w tzw. pociągu złożonym z czterech bolidów za wolnym kierowcą BMW Sauber Kamui Kobayashi, potem utknął za Pedro de la Rosą z ... BMW Sauber. Był 11., czyli 10 pozycji lepiej niż 200 metrów po starcie. Więcej nie mógł nic zrobić.
Ale gdyby ktoś powiedział, że zajął miejsce na jakie stać Renault, to trzeba zaprotestować.
Patrząc na wyniki okrążeń, Kubica nie tracił ani sekundy do najlepszych, z wyjątkiem obydwu kierowców Ferrari - gdy już nie musiał wlec się za słabszymi. - Myślę, że ten tor nie jest dla nas najkorzystniejszy. Nie wybija dobrych stron naszego samochodu. W Australii będzie nam łatwiej - powiedział jeszcze przed wyścigiem.
-
Tyle ciekawych zawodów sportowych odbyło sie w ten
guru133
14.03.10, 22:25
weekand a tu na głównej stronie tylko badziewiasta piłka nożna i nudna jakflaki z olejem F1. Czyżby piszący na ten temat redaktorzy mieli priorytet wkasowaniu wierszówek za marne teksty?»
-
Przestraszony jakajla komentuje,dajcie video a
kibic_rudego
14.03.10, 23:14
sami zobaczymy.A komentatora wywalic z roboty.»
-
Grand Prix Bahrajnu. Pustynna katastrofa Renaul...
senninha
15.03.10, 11:52
jaka katastrofa ? co za matol dal taki tytul ? ruski zbyt agresywnie wjechal wtarke i pozamiatal wspornik zawieszenia, a kubica byl uczestnikiem kontaktu zsutilem. takie rzeczy sa na »
-
F1 klasyfikacja kierowców 2011
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Sebastian Vettel 392 2 Jenson Button 270 3 Mark Webber 258 4 Fernando Alonso 257 5 Lewis Hamilton 227 6 Felipe Massa 118 7 Nico Rosberg 89 8 Michael Schumacher 76 9 Adrian Sutil 42 10 Witalij Pietrow 37 11 Nick Heidfeld 34 12 Kamui Kobayashi 30 13 Paul di Resta 27 14 Jaime Alguersuari 26 15 Sebastian Buemi 15 16 Sergio Perez 14 17 Rubens Barrichello 4 18 Bruno Senna 2 19 Pastor Maldonado 1 20 Pedro de La Rosa 0 21 Jarno Trulli 0 22 Heikki Kovalainen 0 23 Vitantonio Liuzzi 0 24 Jerome d'Ambrosio 0 25 Timo Glock 0 26 Narain Karthikeyan 0 27 Daniel Ricciardo 0 28 Karun Chandhok 0 -
F1 klasyfikacja zespołów 2011
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Red Bull 650 2 McLaren 497 3 Ferrari 375 4 Mercedes GP 165 5 Lotus Renault 73 6 Force India 69 7 Sauber 44 8 Toro Rosso 41 9 Williams 5 10 Team Lotus 0 11 HRT 0 12 Marussia Virgin 0 -
F1 klasyfikacja kierowców 2010
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Sebastian Vettel 256 2 Fernando Alonso 252 3 Mark Webber 242 4 Lewis Hamilton 240 5 Jenson Button 214 6 Felipe Massa 144 7 Nico Rosberg 142 8 Robert Kubica 136 9 Michael Schumacher 72 10 Rubens Barrichello 47 11 Adrian Sutil 47 12 Kamui Kobayashi 32 13 Witalij Pietrow 27 14 Nico Hulkenberg 22 15 Vitantonio Luzzi 21 16 Sebastian Buemi 8 17 Pedro de la Rosa 6 18 Nick Heidfeld 6 19 Jaime Alguersuari 5 20 Bruno Senna 0 20 Christian Klien 0 20 Jarno Trulli 0 20 Timo Glock 0 20 Sakon Yamamoto 0 20 Lucas di Grassi 0 20 Karun Chadhok 0 20 Heikki Kovalainen 0 -
F1 klasyfikacja zespołów 2010
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Red Bull 498 2 McLaren 454 3 Ferrari 396 4 Mercedes GP 214 5 Renault 163 6 Williams 69 7 Force India 68 8 Sauber 44 9 Toro Rosso 13 10 Lotus 0 11 HRT 0 12 Virgin Racing 0 -
F1 klasyfikacja kierowców 2009
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Jenson Button 95 2 Sebastian Vettel 84 3 Rubens Barrichello 77 4 Mark Webber 69,5 5 Lewis Hamilton 49 6 Kimi Raikkonen 48 7 Nico Rosberg 34,5 8 Jarno Trulli 32,5 9 Fernando Alonso 26 10 Timo Glock 24 11 Felipe Massa 22 12 Heikki Kovalainen 22 13 Nick Heidfeld 19 14 Robert Kubica 17 15 Giancarlo Fisichella 8 16 Sebastien Buemi 6 17 Adrian Sutil 5 18 Kamui Kobayashi 3 19 Sebastien Bourdais 2 20 Kazuki Nakajima 0 -
F1 klasyfikacja zespołów 2009
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Brawn GP 172 2 Red Bull-Renault 153,5 3 McLaren-Mercedes 71 4 Ferrari 70 5 Toyota 59,5 6 BMW-Sauber 36 7 Williams-Toyota 34,5 8 Renault 26 9 Force India-Mercedes 13 10 Toro Rosso-Ferrari 8 -
F1 klasyfikacja kierowców 2008
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Lewis Hamilton 98 2 Felipe Massa 97 3 Kimi Raikkonen 75 4 Robert Kubica 75 5 Fernando Alonso 61 6 Nick Heidfeld 60 7 Heikki Kovalainen 53 8 Sebastian Vettel 35 9 Jarno Trulli 31 10 Timo Glock 25 11 Mark Webber 21 12 Nelson Piquet Jr 19 13 Nico Rosberg 17 14 Rubens Barrichello 11 15 Kazuki Nakajima 9 16 David Coulthard 8 17 Sebastien Bourdais 4 18 Jenson Button 3 19 Giancarlo Fisichella 0 20 Adrian Sutil 0 21 Takuma Sato 0 22 Anthony Davidson 0 -
F1 klasyfikacja zespołów 2008
Lp. Zawodnik Pkt. 1 Ferrari 172 2 McLaren-Mercedes 151 3 BMW Sauber 135 4 Renault 80 5 Toyota 56 6 Toro Rosso 39 7 Red Bull-Renault 29 8 Williams-Toyota 26 9 Honda 14 10 Force India 0 11 Super Aguri - Honda 0
Najczęściej czytane





