Sport.pl

Formuła 1. Alfabet i na nowy sezon: od Australii do Zabi

Sport.pl
13.03.2010 , aktualizacja: 13.03.2010 23:51
A A A Drukuj
Robert Kubica w garażu Renault Fot. Gero Breloer AP Robert Kubica w garażu Renault
W 2008 r. Robert Kubica zdobył tu jedyne w karierze pole position i stanął na podium. Rok temu wyścig był katastrofą jego i zespołu BMW Sauber. Polak przyjechał przedostatni, przed Heidfeldem. W niedzielę w Bahrajnie rusza nowy sezon F1. Relacja Z Czuba i Na Żywo od 13.
Robert Kubica
Fot. DANI CARDONA REUTERS
Robert Kubica
Rubens Barrichello i Felipe Massa
Fot. PAULO WHITAKER REUTERS
Rubens Barrichello i Felipe Massa
Jacques Villeneuve
Fot. JARO MUNOZ AP
Jacques Villeneuve
Michael Schumacher rozmawia ze swoim inżynierem Andrewem Shovlinem
Fot. Ben Curtis AP
Michael Schumacher rozmawia ze swoim inżynierem Andrewem Shovlinem
Specjalny alfabet na nowy sezon przygotował na swoim blogu  dziennikarz Sport.pl Bartosz Raj.

A - Australia. Raz na cztery lata inauguracja F1 nie odbywa się w Melbourne. Może to dobrze, bo Kubica jeszcze nigdy w pierwszym wyścigu w Australii nie zdobył punktów.

B - Bahrajn. Polak święcił tutaj jeden z największych triumfów w karierze. Zdobył pole-position w 2008 r. W poprzednim sezonie jego BMW Sauber było tak słabe, że Kubica i Nick Heidfeld przyjechali na metę na dwóch ostatnich miejscach.

C - Cosworth. Słynny producent silników wraca do F1. Z jego usług będą korzystać zespoły Williamsa, Lotusa, HTR i Virgin. Z nich tylko ten pierwszy ma szansę nawiązać walkę z faworytami, bo reszta to

D - Debiutanci ... Nie wyobrażam sobie, jak można pierwsze okrążenie nowym samochodem zrobić dopiero dwa dni przed wyścigiem - powiedział Norbert Haug, jeden z bossów Mercedesa. Hiszpańskie HTR pokazało prostacki wręcz bolid tydzień temu, ale nim nie jeździło. Virgin i Lotus w testach brały udział (nie od początku) i ich czasy były o sekundy gorsze od innych. To outsiderzy.

E - Enstone . Siedziba Renault. Niewiele brakowało, a Renault F1 Team przestałby istnieć. Brakowało pieniędzy. Znalazł się jednak bogaty biznesmen z Luksemburga Gerard Lopez, pieniądze do Enstone płyną też z Moskwy. Za rozwój bolidu, którym jeździ też partner Kubicy Witalij Pietrow, zaangażował się sam Władimir Putin. I dzięki temu możemy być pewni, że pieniędzy na rozwój przez cały sezon nie zabraknie.

F - Ferrari . Główny faworyt do mistrzostwa konstruktorów. Główny, choć jeden z czterech... Mają świetnych kierowców (Fernando Alonso i Felipe Massa), szybkie samochody (nokaut na testach w Walencji) i ambicje, żeby nie powtórzyła się wpadka z zeszłego sezonu, kiedy zajęli dopiero czwarte miejsce.

G - Grand Prix . Jest ich 19 w całym sezonie. Ostatni wyścig dopiero 14 listopada w Abu Zabi. Z nowości: F1 wraca do Kanady i pojawia się w Korei. Cyrk znów objeździ cały świat, a w perspektywie jeszcze powstanie GP w Moskwie i Rzymie.

H - Heidfeld . Były kolega Kubicy z upadłego BMW Sauber liczył, że będzie kierowcą Mercedesa. Jest, ale tylko rezerwowym. I szkoda mi go. Za dużego kalibru kierowca na bycie testowym, za wielki kierowca, aby musieć wybierać między byciem rezerwowym, a pierwszym w debiutanckim, marnym teamie. Szanse na występ - bliskie zeru. Schumachera musiałby kark zaboleć, Nico... nikomu nie życzę kraksy.

I - Inne zajęcie niż F1 wybrał sobie Kimi Raikkonen. Mistrz świata ściga się w rajdach (na razie bez sukcesów). Nie mam wątpliwości, że został zmuszony do odejścia z Ferrari, aby zrobić miejsce Fernando Alonso. Taki mistrz! Jeszcze wróci.

J - Jacques Villeneuve . Kolejny mistrz świata, który w tym sezonie nie pojeździ w F1, choć miał na to wielką chrapkę. Wygryziony z BMW w 2006 r. przez Kubicę Kanadyjczyk próbował zostać partnerem Polaka w Renault. Ale nie miał tak wielkiego zaplecza finansowego jak Pietrow. Ostatnią nadzieję Villeneuve'a pogrzebała FIA, która nie zgodziła się na występ Stefana GP.

K - KERS . Energia z hamowania, która miała dawać kopa bolidom nie będzie używana w tym sezonie. To ustalenie między zespołami.

L - Lapped, czyli zdublowany. W tym roku będzie to częsty widok, bo przewaga Ferrari, McLarena, Mercedesa czy Red Bulla nad debiutantami jest kolosalna.

M - Massa . Lecąca śruba uderzyła go w czoło przy prędkości 100 km/godz. podczas GP Węgier w 2009 r. Rozłupana kość, wstrząs mózgu, miesiące leczenia i wątpliwości czy Brazylijczyk wróci. Udało się. W Ferrari jest kandydatem do mistrzostwa! Jeśli wytrzyma...

N - Nowi kierowcy. Jest ich wielu. Siostrzeniec słynnego Ayrtona Senny - Bruno i Karun Chandhok z Indii (zespół HTR). Kolega Kubicy Pietrow - wicemistrz serii GP2 - i jej mistrz Nico Hulkenberg w Williamsie. Jest też Luca di Grassi w Virgin, były testowy Renault. Jedynym chyba, którego stać na błysk to Hulkenberg. Jego rywalizacja z Pietrowem będzie ciekawa.

O - Opony . Bolidy będą na starcie cięższe i przez to miękkie, ale szybkie opony mogą łatwo się niszczyć. Taktyka ich zmian będzie kluczem do sukcesu. Pierwsze strzępy gumy polecą już w niedzielę. W gorącym Bahrajnie mogą zagrać pierwsze skrzypce.

P - Punkty . Kolejna zmiana! Za zwycięstwo kierowca dostanie nie 10 punktów, ale 25. Drugi 18, a trzeci - 15. Na zdobycz może też liczyć nie jak dotąd ośmiu pierwszych na mecie, ale dziesięciu. Krok w dobrą stronę, choć wciąż marzy mi się system punkty dla wszystkich, aby 17-ty gonił zaciekle 16-tego do samej mety.

R - Rubens Barrichello . 38-letni Brazylijczyk, weteran F1, który w zeszłym sezonie zdobył mistrzostwo zespołowe w Brawn GP (dziś to Mercedes GP). Odszedł do Williamsa gdzie zapewne zakończy trwającą już 17 lat karierę w F1. W 14 wyścigu sezonu (GP Włoch) będzie świętował jubileusz - 300 start w F1.

S - Sauber . Trudno ten zespół zaliczyć do debiutantów, skoro nawet w nazwie ma wciąż BMW-Sauber, a trzon ekipy stanowią eksperci pomagający w zeszłym roku w "dojeżdżaniu do mety Kubicy". BMW się wycofało, pozostał właściciel Peter Sauber. U niego będzie jeździć nowa japońska gwiazda F1 - Kamui Kobayashi, któremu też się team rozpadł - Toyota. Nie taki to dziwaczny twór, nie taki słaby. To główny rywal Renault. I moim zdaniem na początku sezonu będzie minimalnie lepszy.

T - Tankowanie . Najważniejsza rewolucja sezonu to zakaz tankowania. A to oznacza, że bolidy będą musiały od startu mieć tyle litrów, aby dojechać do mety. Zakaz tankowania nie oznacza braku pit-stopów. Wciąż się przydadzą na wymianę opon. Nie wierzę, żeby pit o długości 2,5 sekundy dał przewagę nad stajnia, która robi go w 3 sek. Na takiej różnicy nie da się wyprzedzić w pit-lane. A tankowanie? Cóż - mówią, że Renault jest oszczędne, ale Sauber najdelikatniej się obchodzi z oponami. Inni są za to szybsi.

U - USF1 . Zgłoszony do sezonu zespół, który nie zdołał wybudować samochodu. Bez Amerykanów stawka bolidów będzie liczyć 24, a nie 26 kierowców. Absolutna porażka FIA i jej modelu reaktywacji czysto sportowych marek w elicie F1. Wątpię, czy projekt HTR dotrwa do połowy sezonu, wierzę, że Lotus utrzyma się w F1 dłużej (Kovalainen i Trulli robią różnicę!).

V - Vettel . "Baby Schumacher", wicemistrz świata. Wielka nadzieja Niemców na tytuł. W silnym Red Bullu stać go na wiele. Tym bardziej, że będzie musiał się ścigać z tym, do którego ciągle go porównują: Michaelem Schumacherem. - On jest taki, jakim ja byłem 20 lat temu - powiedział o Vettelu 42-letni "Schumi". Nie wykluczone, że legenda będzie wąchać spaliny Vettela bardzo często.

W - Waga . Zwiększono minimalny ciężar bolidu wraz z kierowcą do 620 kg. To dobra wiadomość dla Kubicy, który jest stosunkowo ciężki i ciągle musiał się odchudzać, aby poprawić osiągi auta. Ale czy robi różnicę fundamentalną? Nie.

X - X-trade Brokers - polska firma, która weszła jako sponsor do F1. Jej logo zobaczymy za głową Lewisa Hamiltona i Jensona Buttona w McLarenie. Fajnie.

Z - Zabi . Kończący sezon wyścig w Abu Zabi ma tym razem decydować - jak życzy sobie guru F1 Bernie Ecclestone - o mistrzostwie. Poprzednio show skradł Jenson Buton, który w przedostatnim starcie w Brazylii zapewnił sobie tytuł. A Kubica? - Pod koniec sezonu możemy być gotowi na zdobywanie miejsc na podium - powiedział kiedyś. Z takiego obrotu sprawy będę zadowolony.

Masz inne propozycje? Podyskutuj na blogu "Gazeta Sportowa" »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się