Sport.pl

Kubica - wraca magia człowieka w F1

Radosław Leniarski
08.03.2010 , aktualizacja: 08.03.2010 21:25
A A A Drukuj
Renault R30 - tym bolidem Kubica w ubiegłym roku trzy razy dojechał do podium. Fot. ALBERT GEA REUTERS Renault R30 - tym bolidem Kubica w ubiegłym roku trzy razy dojechał do podium.
Zmiana opon w 1,8 s? Rekord podobno wyśrubował Red Bull po zgrupowaniu w Bisham Abbey, czyli tam, gdzie przygotowują się angielscy piłkarze, rugbyści i tenisiści. W piątek oficjalny trening przed Grand Prix Bahrajnu
Każdy detal będzie ważny w tym prawdziwym szaleństwie szybkości, które czeka nas w nieprzewidywalnym sezonie 2010. Według wstępnych ocen aż ośmiu kierowców ma szansę wywalczyć tytuł. Czterech z nich to mistrzowie świata, którzy zdobywają trofea nieprzerwanie od 10 lat, gdyby nie liczyć Kimiego Räikkönena.

Red Bull w zeszłym roku do ostatnich wyścigów goniący Jensona Buttona w Brawn GP wysłał teraz 18-osobową załogę zmieniaczy kół na zgrupowanie wydolnościowe. W pięciogwiazdkowym ośrodku sportowym Bisham Abbey schudli, stali się sprawniejsi, bo trenowali dwa razy dziennie pod okiem najlepszych fachowców. I podobno poprawili się - zamiast czterech czy pięciu sekund na zmianę, co widać było na przedsezonowych testach w Barcelonie, zmieniają koła bolidów Sebastiana Vettela i Marka Webbera w 1,8 s! Wcześniej mechanicy Williamsa zaklinali się, że zeszli poniżej 3 s, zaś ci od Roberta Kubicy, czyli fachowcy z Renault, że wykonują zmianę w 2,8 s.

Wysłanie półtora tuzina ludzi na zgrupowanie za 50 tys. funtów, aby poprawić się o 2 s, nie wygląda na akcję zatwierdzoną przez rozsądnego księgowego, ale to pozory. W sezonie bez możliwości tankowania podczas wyścigu na zmianie opon można zyskać zaledwie ułamki sekund, za to stracić można aż kilkadziesiąt razy więcej, a jednocześnie cenne punkty na mecie, w konsekwencji - gigantyczne pieniądze z podziału zysków Formuły 1. Udziały są bowiem uzależnione od miejsc po wszystkich 19 wyścigach. Magia cyfr w F1 jest prawdziwa i potężna, ale może nie jest jedyną magią.

W ostatnim wywiadzie dla Autosport.com szef Renault Eric Boullier powiedział, że Kubica i jego kolega z Rosji Witalij Pietrow testowali na każdym treningu z pełnym lub prawie pełnym obciążeniem paliwem, czyli z blisko 170 kg benzyny w baku. - Robiliśmy tak, bo moim zdaniem to najlepsza droga do zrozumienia samochodu i ulepszenia go - powiedział Boullier.

To słowa, które fanom Kubicy powinny mocno zapaść w pamięć.

Dotąd za faworytów uznawano Fernando Alonso i Felipe Massę z Ferrari, Lewisa Hamiltona i Jensona Buttona z McLarena, Michaela Schumachera i Nico Rosberga z Mercedesa oraz duet z Red Bulla. Jednak wyniki testów mogły prowadzić do fałszywych wniosków, bo różnice w masie bolidów pędzących po torze w tym samym momencie mogły wynosić nawet ponad 150 kg, czyli około 20 proc.

Słowa Boulliera klarują odrobinę mętny obraz, jaka jest kolejność na torze i ile wynoszą różnice.

Gdyby było tak, jak mówi szef Renault, można bowiem trochę inaczej zinterpretować wyniki testów. Zwłaszcza długie, ośmiodniowe treningi w połowie lutego w Jerez, gdzie Kubica wykorzystując jedno z nielicznych bezdeszczowych przedpołudni, osiągnął drugi czas - po mistrzu świata Buttonie.

Szef Renault powiedział, że jego zespół jest bardzo blisko czterech najmocniejszych teamów: Ferrari, Red Bulla, McLarena i Mercedesa. Stwierdził, że jest tak również dzięki Kubicy, który w czasie testów w garażu przebywa od rana do nocy, szuka wspólnie rozwiązań, pomaga zanalizować dane, jest niemal non stop do dyspozycji mechaników, tak jakby znów uwierzył, że to coś da i że w Formule 1 ważna jest nie tylko magia cyfr, ale też magia człowieka.

W poprzednim zespole, zdominowanym przez mechaników biurokratów, wierzyć w to nie mógł.

Rusza F1. Kubica nie jest faworytem, ale czarnym koniem już tak »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Jak zwykle nic nie wiadomo, więc będzie ciekawie jwojnar 09.03.10, 09:56

    Nigdy lub prawie nigdy przed sezonem F1 zwykli oglądacze, nawet mający sporąwiedzę, nie są w stanie ocenić szans poszczególnych zespołów. Rola kierowcyzawsze była duża, przecież nigdy »

  • Kubica - wraca magia człowieka w F1 maz-46 09.03.10, 10:31

    Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić zmianę opon w 1,8 sek. Czy to możliwe?Normalnie wątpię, chyba, że wymyślą jakieś nowe zupełnie rewolucyjnemocowania. Nie zwykłe śruby, tylko jakiś rodzaj »