Sport.pl

Mercedes ma zgryz w F1. Wziąć młodego i taniego, czy wielokrotnych mistrzów świata?

- Wiem, że zostawiam zespół w trudnej sytuacji - mówił Nico Rosberg, ogłaszając natychmiastowe przerwanie kariery. Nowego mistrza świata zastąpić będzie trudno. Kierownictwo Mercedesa skłania się ku swoim kierowcom stajennym, ale może posłucha kibiców, którzy marzą o powrocie super duetu Lewis Hamilton - Fernando Alonso.
Trzy dni świętował Rosberg zdobycie mistrzostwa. Na torze Yas Marina w Abu Zabi obronił przewagę nad kolegą z zespołu Hamiltonem i pierwszy raz w karierze założył laur zwycięzcy F1. Gdy trochę ochłonął, ogłosił jedną z najbardziej szokujących od wielu lat decyzji - że jest to jego pierwsza, ale też ostatnia wygrana w F1. Że chce się skoncentrować na rodzinie, jak sam mówił: - Zobaczyć, co jest za następnym zakrętem.

Nawet jeśli zgodzicie się ze mną, że 31-letni Rosberg raczej przerywa niż definitywnie kończy karierę, zresztą sam deklaruje chęć pozostania blisko F1, to Mercedes na 2017 rok nie ma drugiego kierowcy. I to w czasie, kiedy wiele miejsc jest już zakontraktowanych. Szef zespołu ma problem, ale z drugiej strony - takim firmom (czytaj: skazanym na kolejne tytuły) się nie odmawia, więc opcji jest co najmniej kilka. Z góry uprzedzam - co prawda Toto Wolff bardzo go ceni i widziałby w roli co najmniej testera, ale jedną z tych opcji NIE jest Robert Kubica.

Ale już 22-letni Pascal Wehrlein jak najbardziej. Niemiec nie musi być znany kibicom, którzy F1 śledzą sporadycznie, ale już zainfekowanym jej wirusem jak najbardziej. Ma dwa atuty - po pierwsze jest na liście płac Mercedesa, skąd w 2016 roku był wypożyczony do Manora. Po drugie, w najsłabszym zespole w stawce pokazał się z bardzo dobrej strony, chociażby podczas GP Austrii, gdzie zdobył punkt za 10. miejsce (jedyny dla teamu w całym sezonie). To co może Mercedesa od niego odrzucać to liche wciąż doświadczenie i jednak ogromna przepaść między nim a Hamiltonem, którego napędza możliwość rywalizacji wewnątrz zespołu.

Takiej motywacji nie da mu pewnie też drugi kandydat 20-letni Esteban Ocon. Francuza i Niemca wiele łączy. Obaj są ze stajni Mercedesa, obaj jeździli w Manorze, ale Ocon zaczął sezon później i nie zdobył punktów. Mimo to "pokonał" Wehrleina w rywalizacji o kontrakt na 2017 r. w zespole Force India. Z jego zerwaniem kłopotu nie będzie, ale czy naprawdę mistrzowski zespół zaryzykuje zatrudnienie kompletnego żółtodzioba, choćby wielce obiecującego?

Dlatego dziś największym faworytem do zastąpienia Rosberga wydaje się Fin Valtteri Bottas, choć jego wyrwanie z Williamsa jest dużo trudniejsze niż w poprzednim przypadku. Eksperci od F1 wyciągają na wierzch, że doskonale zna się z Wolffem, który nie dość, że go publicznie wychwala, to jeszcze wchodzi w skład zespołu menedżerskiego sterującego jego karierą. Nie bez znaczenia jest też fakt, że Williamsa napędza silnik Mercedesa. Te powiązania sprawiają, że transfer Bottasa mimo przedłużenia kontraktu jest możliwy. Największym przeciwnikiem tej zmiany może być Claire Williams, szefowa obecnego zespołu 27-latka, która wprost mówi, że dzięki Finowi Williams podniósł się z zapaści po 2013 roku. Bottas sześć razy był wtedy na podium i był czwarty w klasyfikacji generalnej.

Ważne kontrakty mają także kolejni zawodnicy, którzy zostaną tu wymienieni. Ale są też jednocześnie na szczycie listy życzeń fanów Mercedesa i całej F1. Kibicom, którzy brali udział w sondażu dla BBC, marzy się cofnięcie o 9 lat i odtworzenie w Mercedesie dawnej pary z McLarena. Stamtąd w 2007 r. odszedł - najpierw do Renault, potem do Ferrari - Fernando Alonso. Hiszpan, uznawany wciąż za jednego z najlepszych kierowców świata, dwukrotny mistrz F1 w barwach Renault, znów jeździ w McLarenie. Coraz lepszym, ale jednak nie na tyle, by dawać szanse kierowcom na zdobycie tytułu. Dla 35-letniego Alonso skok do Mercedesa mógłby być ostatnią szansą na trzecie mistrzostwo świata i ukoronowanie fantastycznej kariery, bo 10. miejsce w "generalce" jakie zajął w 2016 r. na pewno go nie satysfakcjonuje.

Nierealne? Wolff powiedział właśnie Sky Sports: - Musimy brać go pod uwagę. Ogromnie szanuję Alonso. Jest kombinacją talentu i doświadczenia, po prosto ma wszystko. Ale ma też ważny kontrakt... dlatego musimy rozważać także inne opcje.

Kłopoty z Alonso są rzeczywiście co najmniej dwa - ma ważny kontrakt oraz zdarzały mu się (podobnie jak Rosbergowi) konflikty z Hamiltonem, który zwłaszcza teraz, po przegraniu mistrzostwa o 5 punktów, na pewno nowemu-staremu koledze nie odpuści. Hiszpan komentował we wtorek w hiszpańskich mediach: - Ani McLaren mnie nie puści, ani Hamilton mnie nie chce. Wypowiedź wyważona, ale też nie takie sprawy się odkręcało w F1. Inną sprawą byłoby to, że legenda F1 McLaren zostałby po zakończeniu kariery przez Jensona Buttona bez wartościowego kierowcy. Ale to już nie jest zmartwienie Mercedesa.

Do rewelacji na swój temat nie odnosi się natomiast rodak Alonso Carlos Sainz z Toro Rosso, "juniorskiej" stajni Red Bulla, również przymierzany do Mercedesa. Spekulacje uciął, choć to nic oznaczać nie musi, także Sebastian Vettel. Czterokrotny mistrz świata z Red Bulla, obecnie drugi rok z rzędu musiał wąchać opary paliwa oddalających się bolidów Hamiltona i Rosberga. - Mam jeszcze rok kontraktu w Ferrari i zamierzam go wypełnić - powiedział 29-letni Niemiec. Gdyby firmy doszły jednak do porozumienia stworzyłby z Hamiltonem najbardziej utytułowany zespół w F1 z siedmioma mistrzostwami na koncie obu kierowców.

Decyzję Mercedes powinien ogłosić jeszcze w tym roku.

Piękne ring girls oczarowały publiczność podczas KSW 37! [ZDJĘCIA]






Więcej o:
  • F1. Klasyfikacja MŚ kierowców

    lp. zawodnik punkty
    1 Lewis Hamilton 112
    2 Valtteri Bottas 105
    3 Max Verstappen 66
    4 Sebastian Vettel 64
    5 Charles Leclerc 57
    6 Pierre Gasly 21
    7 Kevin Magnussen 14
    8 Sergio Perez 13
    9 Kimi Raikkonen 13
    10 Lando Norris 12
    11 Carlos Sainz 10
    12 Daniel Ricciardo 6
    13 Nico Hulkenberg 6
    14 Lance Stroll 4
    15 Alexander Albon 3
    16 Daniił Kwiat 3
    17 Romain Grosjean 1
    18 Antonio Giovinazzi 0
    19 George Russell 0
    20 Robert Kubica 0

  • F1. Klasyfikacja MŚ teamów

    lp. team punkty
    1 Mercedes 217
    2 Ferrari 121
    3 Red Bull Racing Honda 87
    4 McLaren Renault 22
    5 Racing Point BWT Mercedes 17
    6 Alfa Romeo Racing Ferrari 15
    7 Renault 13
    8 Haas Ferrari 12
    9 Scuderia Toro Rosso Honda 6
    10 Williams Mercedes 0

  • F1. Klasyfikacja MŚ kierowców

    lp. zawodnik punkty
    1 Lewis Hamilton 112
    2 Valtteri Bottas 105
    3 Max Verstappen 66
    4 Sebastian Vettel 64
    5 Charles Leclerc 57
    6 Pierre Gasly 21
    7 Kevin Magnussen 14
    8 Sergio Perez 13
    9 Kimi Raikkonen 13
    10 Lando Norris 12
    11 Carlos Sainz 10
    12 Daniel Ricciardo 6
    13 Nico Hulkenberg 6
    14 Lance Stroll 4
    15 Alexander Albon 3
    16 Daniił Kwiat 3
    17 Romain Grosjean 1
    18 Antonio Giovinazzi 0
    19 George Russell 0
    20 Robert Kubica 0

  • F1. Klasyfikacja MŚ teamów

    lp. team punkty
    1 Mercedes 217
    2 Ferrari 121
    3 Red Bull Racing Honda 87
    4 McLaren Renault 22
    5 Racing Point BWT Mercedes 17
    6 Alfa Romeo Racing Ferrari 15
    7 Renault 13
    8 Haas Ferrari 12
    9 Scuderia Toro Rosso Honda 6
    10 Williams Mercedes 0

Komentarze (5)
Mercedes ma zgryz w F1. Wziąć młodego i taniego, czy wielokrotnych mistrzów świata?
Zaloguj się
  • oko-85

    Oceniono 2 razy 2

    "Były mistrz świata zastąpi Rosberga w Mercedesie?" - czyli tutul z d upy bo nic nie wiadomo... ale kliki musza sie zgadzac pismaki

  • kac

    Oceniono 1 raz 1

    Ktokolwiek to będzie, będzie musiał poradzić sobie z kolegą Ham iltonem a to jak ostatnie lata pokazały jest raczej trudne.

  • mark6

    Oceniono 4 razy -2

    Rosberg to dupa a nie mistrz. Wygrał bo Mercedes SABOTOWAŁ Hamiltona.
    Poza tym kompletnie nie rozumiem zarzutów, że Hamilton w ostatnim wyścigu celowo zwalniał aby konkurencja dogoniła Rosberga?
    Kto Rosbergowi zabronił w takim wypadku WYPRZEDZENIE Hamiltona ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX