Sport.pl

F1. Rewolucjonista z Wenezueli

Zwycięstwo w GP Hiszpanii sprawiło, że Pastor Maldonado, symbol reżimu Hugo Chaveza, stał się narodowym bohaterem.
:
-
Niedzielny triumf 27-letniego Wenezuelczyka w Barcelonie wywołał cud. Rządzący i opozycja przemówili nagle wspólnym głosem.

"A nie mówiłem?! Wygrał nasz Pastor Maldonado, przeszedł do historii! Gratulacje dla Ciebie i całej Twojej walecznej ekipy! Zwyciężymy!" - napisał na Twitterze prezydent Chávez. Jak zawsze wtórowali mu podwładni: "Niech żyje Pastor! Niech żyje Chávez!" - zaćwierkał szef resortu informacji Andres Izarra. "Brawo Pastor! Jaki wspaniały prezent dla wenezuelskich matek!" - to minister spraw wewnętrznych Tareck el-Aissami. Ale i Henrique Capriles Radonski, lider opozycji i kontrkandydat Cháveza w październikowych wyborach, brzmiał podobnie: "Wielki Maldonado! Gratulacje dla Pastora i całej naszej Wenezueli za ten pierwszy triumf w F1! Niech żyje Wenezuela!".

Prawie wszyscy, bez względu na polityczne barwy, cieszyli się i winszowali, bo trudno sobie przypomnieć równie głośny wenezuelski sportowy sukces. Jednak w najbardziej chyba politycznie spolaryzowanym kraju Ameryki Łacińskiej taka narodowa wspólnota jest czymś nadzwyczajnym. W Wenezueli sport jest propagandowym orężem władzy, trybuny stadionów arenami politycznych konfrontacji. Czasami nawet siłowych.

W niedzielę też pojawiły się, wprawdzie nieliczne, ale bardzo donośne głosy świadczące o polityzacji wenezuelskiego sportu. Diosdado Cabello, marszałek Parlamentu i wiceprzewodniczący rządzącej Zjednoczonej Partii Socjalistycznej otwarcie krytykował radość sympatyków opozycji ze zwycięstwa Maldonado: - Zgorzkniali przez dwa lata krytykowali Pastora i rząd, a teraz nagle obmyli twarze i wyłażą, aby mu gratulować. Co za bezczelność!

Kierowca do niedawna rzeczywiście był pod silnym ostrzałem opozycji. Jego pojawienie się w Formule 1 traktowano tu jako przykład patologii i zakłamania lewicowej rewolucji wdrażanej przez prezydenta Cháveza. Jak to możliwe, że socjalistyczne władze usilnie promują jeden z najdroższych i najbardziej elitarnych sportów? - pytano. Dlaczego wydawane są gigantyczne pieniądze z publicznej kasy na jednego sportowca pochodzącego z dobrze sytuowanej rodziny i w dodatku reprezentującego przede wszystkim nie kraj, ale prywatny, zagraniczny zespół Williams? Czy nie lepiej wydać pieniądze na szkoły i szpitale, których w Wenezueli tak dotkliwie brakuje?

Maldonado jeździ w Formule 1 za publiczne pieniądze wydawane według widzimisię prezydenta. Chávez osobiście wyjawił przed kamerami kulisy awansu wenezuelskiego kierowcy do najwyższej klasy wyścigów: - Pamiętam, jak przyszedł do mnie i powiedział: "Aj, prezydencie, mam kłopoty, bo muszę konkurować o miejsce w zespole z innym zawodnikiem, za którym stoi duży sponsor. Skąd ja mam wziąć takie pieniądze? Nie może mi pan pomóc?". I ja mu odpowiedziałem, że spróbuję. Zadzwoniłem do PDVSA i już jest załatwione. Pastor będzie teraz jeździł z PDVSA, bo jest patriotą! - mówił Chavez.

PDVSA to państwowy koncern naftowy, który w kilka tygodni po telefonie od prezydenta podpisał z Williamsem kontrakt sponsorski. Jego szczegóły nie zostały ujawnione. Jednak z raportów finansowych zespołu wydedukować można, że PDVSA płaci Williamsowi od 33 do 66 mln dol. rocznie. Pastor z wdzięczności ochoczo stał się jedną z twarzy reklamujących dokonania rewolucji.

- Od dziecka marzyłem, aby ścigać się w Formule 1. Dzięki rewolucji stało się to możliwe! - mówi do rodaków z rządowych plakatów. W reklamowych spotach zachęca cudzoziemców do odwiedzania Wenezueli, a mieszkańców Caracas do korzystania z metra. - Formuła 1 to rewolucyjny sport. Chociażby dlatego, że konstrukcje bolidów rewolucjonizują motoryzację - tłumaczy w wywiadach.

Maldonado idzie za ciosem i chce przekonać Cháveza do budowy toru F1 w Wenezueli. - Wiem, że prezydent już o tym myśli. Skoro wyścigi mogły zorganizować Argentyna i Brazylia, nie ma powodów, aby nam się nie dało - stwierdził niedawno.

I ma rację. W Wenezueli wszystko jest możliwe.

Podyskutuj o sukcesie Maldonado na forum F1 Sport.pl »


Więcej o:
  • F1. Klasyfikacja MŚ kierowców

    lp. zawodnik punkty
    1 Lewis Hamilton 338
    2 Valtteri Bottas 274
    3 Charles Leclerc 221
    4 Max Verstappen 212
    5 Sebastian Vettel 212
    6 Carlos Sainz 76
    7 Pierre Gasly 73
    8 Alexander Albon 64
    9 Daniel Ricciardo 42
    10 Nico Hulkenberg 35
    11 Sergio Perez 35
    12 Lando Norris 35
    13 Daniił Kwiat 33
    14 Kimi Raikkonen 31
    15 Kevin Magnussen 20
    16 Lance Stroll 19
    17 Romain Grosjean 8
    18 Antonio Giovinazzi 4
    19 Robert Kubica 1
    20 George Russell 0

  • F1. Klasyfikacja MŚ teamów

    lp. team punkty
    1 Mercedes 612
    2 Ferrari 433
    3 Red Bull Racing Honda 323
    4 McLaren Renault 111
    5 Renault 77
    6 Scuderia Toro Rosso Honda 59
    7 Racing Point BWT Mercedes 54
    8 Alfa Romeo Racing Ferrari 35
    9 Haas Ferrari 28
    10 Williams Mercedes 1

  • F1. Klasyfikacja MŚ kierowców

    lp. zawodnik punkty
    1 Lewis Hamilton 338
    2 Valtteri Bottas 274
    3 Charles Leclerc 221
    4 Max Verstappen 212
    5 Sebastian Vettel 212
    6 Carlos Sainz 76
    7 Pierre Gasly 73
    8 Alexander Albon 64
    9 Daniel Ricciardo 42
    10 Nico Hulkenberg 35
    11 Sergio Perez 35
    12 Lando Norris 35
    13 Daniił Kwiat 33
    14 Kimi Raikkonen 31
    15 Kevin Magnussen 20
    16 Lance Stroll 19
    17 Romain Grosjean 8
    18 Antonio Giovinazzi 4
    19 Robert Kubica 1
    20 George Russell 0

  • F1. Klasyfikacja MŚ teamów

    lp. team punkty
    1 Mercedes 612
    2 Ferrari 433
    3 Red Bull Racing Honda 323
    4 McLaren Renault 111
    5 Renault 77
    6 Scuderia Toro Rosso Honda 59
    7 Racing Point BWT Mercedes 54
    8 Alfa Romeo Racing Ferrari 35
    9 Haas Ferrari 28
    10 Williams Mercedes 1

Komentarze (12)
F1. Rewolucjonista z Wenezueli
Zaloguj się
  • krakk1

    Oceniono 36 razy 22

    A Wyborcza już knuje przeciw Wenezueli...
    "symbol reżimu Hugo Chaveza"?
    To Kubica jest symbolem reżimu Tuslka (czy Kaczynskiego)?
    "Jak zawsze wtórowali mu podwładni"
    Czyli tak jak to wszędzie jest. Obamie też wtórują. Bushowi też wtórowali..

    Wy, w GW macie mentalność politruka.

  • el_bigos

    Oceniono 22 razy 12

    Jaki ku... reżim? Ktokolwiek zainteresował się stuacją w Wenezueli? BO jak dotąd to przepisujecie amerykańskie bzdury.

  • cracovia.figiel

    Oceniono 11 razy 5

    Na pewno teraz, po takim sukcesie Chaveza- Michnik sporządzi kolejną listę na której zaprosi Służących USA do składania podpisów by Codziennie strażnicy sprawdzali czy rano Tymoszenko zrobiła Już kupkę, by w ten sposób odwrócić uwagę od sukcesów Wenezueli, która kapitalistów z USA wyrzuciła z Kraju na zbity pysk.

  • dd1987

    Oceniono 15 razy 5

    wole "reżim" Chaveza niż "demokracje" Tuska. Kim jest redaktor dzialu sport zeby mieszkac sie w polityke i oceniac kto reżim a kto nie. On ma sie zajmować sportem a propagandom.

  • alejajaniemaco

    Oceniono 9 razy 3

    ZBOMBARDOWAC WENEZUELE - NATYCHMIAST

    WOLNA ROPA MUSI PLYNAC DEMOKRATYCZNIE !!!

  • cotokoniaobchodzi

    Oceniono 11 razy 3

    Dziennikarze "GW" znowu na utrzymaniu koncernów naftowych!!! Kiedyś był jeden kublik. Oczywiste, że jest to reżim w rozumieniu właścicieli koncernów i korporacji... reżim chcący pozostawić zyski w Wenezueli zamiast zaspakajać chciwość właścicieli prawie całego świata..."Wyborcza" psem łańcuchowym?...

  • bogus1200

    Oceniono 6 razy 0

    Wie ktoś może kto jest symbolem reżimu Tuska?

  • robertinio007

    Oceniono 7 razy -1

    CZAVEZ SUPER STAR PRAWIE JAK NASZA szczuka. Organizuję zrzutę na ptaszka dla SZCZUKI

  • robertinio007

    Oceniono 3 razy -3

    vIVAT CZAVEZ ... A W POLSCE Organizuję zrzutę na ptaszka dla SZCZUKI

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX