Sport.pl

Stefano Domenicali: To bardzo smutne, że Włochy nie mają swojego kierowcy w F1

ks
19.02.2012 , aktualizacja: 19.02.2012 11:39
A A A Drukuj
Fot. Ercole Colombo AP
Wraz z odejściem Jarno Trulliego i zastępieniem go w Caterhamie przez Witalija Pietrowa, w nadchodzącym sezonie F1 nie zobaczymy żadnego włoskiego kierowcy. To pierwsza taka sytuacja od 42 lat.
Prezentacja Ferrari F150. Fernando Alonso, Felipe Massa i Stefano Domenicali
Fot. AP
Prezentacja Ferrari F150. Fernando Alonso, Felipe Massa i Stefano Domenicali
SERWISY
Szef Scuderia Ferrari Stefano Domenicali boleje nad tą sytuacją:

- Jestem bardzo smutny, że po tylu latach, zabraknie w stawce włoskiego kierowcy. Mówię to jako Włoch i jako kibic F1, a także, jako wielki sympatyk Jarno [Trulliego]. którego bolid rzadko kiedy pozwalał mu na pokazanie jego talentu w pełnej krasie.

- Życzę mu więc wszystkiego najlepszego na przyszłość, zarówno na torze, jak i poza nim. To trudny moment dla naszego sportu, także z powodu warunków zewnętrznych.

Jednocześnie szefowie teamu Ferrari zapewniają, że w ich szkółce dorasta już nowe pokolenie świetnych włoskich kierowców, którzy pomogą przywrócić dominację Italii w sportach motorowych.

- Już od kilku lat w naszej Akademii Kierowców wdrażamy długoterminowy plan, który ma odmienić oblicze sportów motorowych. Już teraz mogę ogłosić, że dwaj wielce utalentowani młodzi kierowcy - Raffaele i Brandon - otrzymają wkrótce szansę zrobienia jeszcze większych postępów - mówił Domenicali.

Lekarz o Kubicy:To urodzony wojownik »


Podziel się