Sport.pl

F1. Lotus z Raikkonenem zamierza być w czołowej czwórce

PAP, tok
06.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 07:31
A A A Drukuj
Kimi Raikkonen Fot. ALBERT GEA REUTERS Kimi Raikkonen
Były zespół Roberta Kubicy Lotus-Renault zamierza być w tym roku w czołowej czwórce teamów Formuły 1. Ma mu w tym pomóc Fin Kimi Raikkonen, który zastąpił przechodzącego rehabilitację po wypadku w rajdzie we Włoszech Polaka.
SERWISY
Fiński kierowca to jedna z najbarwniejszych postaci wyścigów samochodowych ostatniej dekady. Drugim kierowcą ekipy będzie Francuz 26-letni Romain Grosjean (za Rosjanina Witalija Pietrowa), a testowym Jerome d'Ambrosio.

- Wierzę, że mamy mocne samochody, dobrych kierowców. Stąd nadzieja na wdarcie się do czołowej czwórki konstruktorów i złamanie monopolu dotychczasowej wielkiej czwórki: Red Bull, McLaren, Ferrari, Mercedes - powiedział współwłaściciel Lotusa Gerard Lopez.

32-letni Fin w listopadzie podpisał dwuletni kontrakt i powraca do F1 po dwóch latach przerwy. W tym czasie startował w rajdach samochodowych jako kierowca teamu Citroen. Po sezonie 2009, gdy jeździł w barwach McLarena, postawił sprawę jasno: - McLaren, albo rok odpoczynku. Przerwa trwała dłużej.

- Jestem szczęśliwy, że w końcu wracam. Wiem, że to będzie troszkę trudny powrót. Zmieniły się regulacje, przepisy. Najważniejszy jest samochód. Jeśli masz dobry, to wtedy życie w Formule 1 jest znacznie prostsze. Po pierwszych testach jestem naprawdę dobrej myśli - powiedział Raikkonen, który triumfował w 18 wyścigach Grand Prix, a w 2007 roku zdobył tytuł mistrza z Ferrari.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (3)

  • dawniej_o

    0

    Tylko czwarte miejsce? A dlaczego tak skromnie?
    W 2011 r. po testach z Robertem (na kilka dni przed feralnym wypadkiem), szefowie zespołu mieli w planach zdobycie z Kubicą trzeciego miejsca w klasyfikacji konstruktorów. Nawet jeszcze po wypadku, po zatrudnieniu Heidfelda, dalej twierdzili, że nic się nie zmieniło w ich planach i będą walczyć o trzecie miejsce.

    A tu teraz mają w zespole takiego wielkiego mistrzunia - i planują TYLKO czwarte miejsce? Coś chyba nie ma szału w ekipie, mimo tej całej gadki w wywiadach. Czyżby spodziewali się po nim mniej, niż po Heidfeldzie?

  • fredb2

    Oceniono 1 raz 1

    ...Po sezonie 2009, gdy jeździł w barwach McLarena, postawił sprawę jasno: - McLaren, albo rok odpoczynku... Kto??? - Raikkonen??? Kto wam tak te mozgi wypral, ze piszecie takie bzdury. Raikkonen w sezonie 2009 jezdzil w FERRARI. Te bzdury to przyklad redaktorskiego profesionalizmu...rece opadaja

  • tomasz2505

    0

    Czołowa czwórka raczej Raikonenowi nie grozi,chyba że będzie w tak doskonałej formie jak Webber lub Button.Inaczej może mieć szanse góra na szóste może siódme miejsce.Pamiętajmy że inni kierowcy też będą walczyć o jak najwyższe miejsca.Także konkurencja będzie bardzo duża.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX